Matka Polka Feministka

matka-polka-feministkaO rodzicielstwie mówić i pisać jest niełatwo, zwłaszcza, jeśli chce się stworzyć wstęp do dyskusji i uniknąć przy tym moralizowania oraz wypowiedzi kategorycznych, przeświadczonych o własnej racji – przynajmniej tak zakładam, bo z własnego doświadczenia o byciu rodzicem wiem raczej niewiele. Ale inni wiedzą. I potrafią o tym opowiedzieć. Joanna Mielewczyk zatem opowiada, wraz z bohaterami swojej Trójkowej audycji, „Matka Polka Feministka”. Z dziesiątek znanych z radia historii w formie książkowej poznajemy tylko część, co daje osiemnaście spotkań z wyjątkowymi bohaterami, spotkań różnorodnych, wzruszających i dających do myślenia. Niektóre rozmowy radiowe zyskują ciąg dalszy, są nowe rzeczy, które koniecznie trzeba dopowiedzieć, pochwalić się, przestrzec.

Matki Polki Feministki płci obojga (tak, tak, głos ojcowski słychać mocno!) w rozmowach z Joanną Mielewczyk poruszają wiele spraw. Continue reading „Matka Polka Feministka”

Królestwo za mgłą. Zofia Posmysz o Auschwitz.

posmysz_krolestwozamgla_500pcxKsiążki o drugiej wojnie światowej, zwłaszcza wspomnienia i pamiętniki, czytam rzadko. Należę do mocno wrażliwych odbiorców kultury, którzy ronią łzy na co bardziej przejmującym skrzypcowym solo oraz namiętnie przeżywają losy swoich ulubionych bohaterów powieściowych i filmowych. Co dopiero zatem, gdy przyjdzie do czytania o tak wyrazistych i autentycznych ludzkich tragediach… Nie oznacza to jednak, że unikam takich książek. W czasach edukacji szkolnej, rzecz jasna, nie zabrakło literatury obozowej – w tym opowiadań Borowskiego czytanych w autobusie, niezbyt przemyślany pomysł –  a najmocniej w pamięć zapadło mi „Przeżyłem” Jacka Eisnera. Wywiad-rzeka Michała Wójcika z Zofią Posmysz, autorką „Pasażerki”, to książka na tym tle wyjątkowa: bo właśnie to wywiad, dialog, dwugłos. Continue reading „Królestwo za mgłą. Zofia Posmysz o Auschwitz.”

„Ja, My, Oni. Teresa Torańska w rozmowie z Małgorzatą Purzyńską”

„Ja, My, Oni. Teresa Torańska w rozmowie z Małgorzatą Purzyńską”W każdym zawodzie można znaleźć prawdziwych mistrzów, artystów, którzy kunszt swój wznoszą na absolutne wyżyny. Którzy mają za sobą nie tylko lata pracy i mnóstwo doświadczenia, ale także prawdziwy talent, „to coś”, smykałkę. Jakkolwiek by tego nie nazwać, mistrzyni dziennikarstwa i rozmów wszelakich – Teresa Torańska – „to coś” miała.

Małgorzata Purzyńska  rozmawia z Torańską o wszystkim po trochu: słów parę o dzieciństwie i rodzinie, o początkach kariery w branży (dlaczego dziennikarstwo? Przez przypadek, mówi TT), o pierwszej książce, o podróżach, o PRLu… ale przede wszystkim o warsztacie dziennikarza. A Torańska opowiada: że zawsze trzeba pisać reportaż „z dwóch stron”, potrafić oddać klimat rozmowy, więcej, znaleźć klucz do każdego bohatera, nie rozmawiać z nim „na klęczkach” i jeszczce rozstać się z nim w zgodzie (raz jeden w całej karierze Torańskiej się to nie udało). I być ciekawym, zawsze, wszystkiego. To niby-łatwe, niby-podstawowe zasady, ale wielu dziennikarzy po prostu o tym nie pamięta. Torańska ze swadą opowiada o swoich doświadczeniach, rzuca przykładami, opowiada o swoich wywiadach. Ot, dla przykładu:

– A ile czasu trwa pisanie?
– Kochana, Urbana [Jerzego – JM] pisałam pół roku. Nie wiedziałam, jak go ugryźć. To był jakiś koszmar (…). Przez pół roku myślałam wyłącznie o Urbanie. Kiedy go sobie poukładałam w głowie i przeczytałam wszystko, co było możliwe, łącznie z jego konferencyjami prasowymi, przyszłam do niego ze dwa razy, żeby uzupełnić konkretne rzeczy. *

Czyli: będzie trochę wspominkowo, trochę anegdotycznie, trochę historycznie. To jedna z tych książek, które każdy dziennikarz – nieważne, początkujący czy średniozaawansowany – przeczytać powinien. Bo jak równać, to do najlepszych.

PS. Bardzo dziękuję za pożyczenie pani Elżbiecie.
PPS. Zdjęcie mojego autorstwa.

* „Ja, My, Oni. Teresa Torańska w rozmowie z Małgorzatą Purzyńską”, Agora SA, Warszawa 2013, s. 47.