Toń, proszę ja was, czyli Kisiel-proza najnowsza

Do grona wielbicieli prozy Ałtorki – to jest, Marty Kisiel – dołączyłam stosunkowo niedawno, ale cała radosna ekipa z „Dożywocia” i przyległości (zwłaszcza przyległości) zawładnęła moim serduszkiem na dobre. Więc kiedy kilka miesięcy temu gruchnęła wieść o nowej powieści, okraszona zapowiedziami pięknej okładki, a nawet pierwszym zdaniem z dość… znajomym nazwiskiem w treści, byłam więcej niż zainteresowana. Upolowałam zatem „Toń” na Pyrkonie i, niczym Kubuś Puchatek, odłożyłam do smakowania za chwilę. Oto chwila nadeszła i… utonęłam! Continue reading „Toń, proszę ja was, czyli Kisiel-proza najnowsza”