Dzikie łabędzie, czyli trzy córki Chin

Różne są sposoby poznawania historii – a jednym z najlepszych możliwych jest poznawanie wielkich wydarzeń przez prymat jednostki. Tak, brzmi banalnie, ale sami przyznajcie, że zupełnie inaczej zapamiętuje się jedną tragiczną historię niż zestaw jak najbardziej poprawnych, ale jednak encyklopedycznie podanych faktów. Ogrom zdarzeń i ich znaczenie inaczej odbiera się, gdy mówi o nich jeden głos. To fakt. Continue reading „Dzikie łabędzie, czyli trzy córki Chin”

Dzieła zebrane #22: Rafał Tomański oraz Marie Bennet

Instytucja #dziełzebranych to chyba jeden z moich ulubionych pomysłów (prawo autorskie do tytułu cyklu posiada Król Małżonek), bo pozwala na zestawienie tego, co przeczytałam, a o czym chcę opowiedzieć raczej krótko. Więc dziś zestaw japońsko-dziennikarsko-felietonowy tudzież historyczno-wojenny. Continue reading „Dzieła zebrane #22: Rafał Tomański oraz Marie Bennet”

Nirgendwo, czyli nigdzie. Nigdzie w Afryce.

W 1938 roku Stefanie Zweig miała zaledwie sześć lat, kiedy jej rodzice zdecydowali się na emigrację w obawie przed narastającymi prześladowaniami Żydów. Z niebezpiecznego, ale oswojonego świata przedwojennej Europy uciekli do egzotycznej Kenii. Wojenne lata spędziła głównie na ubogiej farmie i w angielskiej szkole z internatem, a potem wraz z rodziną wróciła do Niemiec. Wiele z jej wspomnień stało się kanwą powieści – a o dzieciństwie na kenijskiej farmie opowiada jej książka „Nirgendwo in Afrika” Continue reading „Nirgendwo, czyli nigdzie. Nigdzie w Afryce.”

Boginie już nie mieszkają w Žítkovej

Bardzo, bardzo dawno temu przeczytałam gdzieś recenzję powieści „Boginie z Žítkovej” autorstwa czeskiej pisarki, Kateřiny Tučkovej, i wciąż gdzieś z tyłu głowy tkwiła mi myśl, że muszę ją kiedyś przyswoić w całości. Nie tak dawno temu natomiast w Book rage można było się zaopatrzyć w pakiet czeskiej literatury – i gdy zobaczyłam na liście „Boginie”, od razu pośpieszyłam nabyć cały komplet, po czym… kompletnie Continue reading „Boginie już nie mieszkają w Žítkovej”

Królestwo za mgłą. Zofia Posmysz o Auschwitz.

posmysz_krolestwozamgla_500pcxKsiążki o drugiej wojnie światowej, zwłaszcza wspomnienia i pamiętniki, czytam rzadko. Należę do mocno wrażliwych odbiorców kultury, którzy ronią łzy na co bardziej przejmującym skrzypcowym solo oraz namiętnie przeżywają losy swoich ulubionych bohaterów powieściowych i filmowych. Co dopiero zatem, gdy przyjdzie do czytania o tak wyrazistych i autentycznych ludzkich tragediach… Nie oznacza to jednak, że unikam takich książek. W czasach edukacji szkolnej, rzecz jasna, nie zabrakło literatury obozowej – w tym opowiadań Borowskiego czytanych w autobusie, niezbyt przemyślany pomysł –  a najmocniej w pamięć zapadło mi „Przeżyłem” Jacka Eisnera. Wywiad-rzeka Michała Wójcika z Zofią Posmysz, autorką „Pasażerki”, to książka na tym tle wyjątkowa: bo właśnie to wywiad, dialog, dwugłos. Continue reading „Królestwo za mgłą. Zofia Posmysz o Auschwitz.”

Dzieła zebrane #19

Wybrałam się jakiś czas temu na slajdowisko, zorganizowane przez moją znajomą podróżniczkę – rzecz poświęcona była jej niedawnej wyprawie do Japonii, było mnóstwo pięknych zdjęć i wspomnień, co automatycznie uruchomiło moje własne dalekowschodnie tęsknoty. Wróciłam do domu i wiedziona tymi tęsknotami, w tempie błyskawicznym wygrzebałam dwie książki okołojapońskie, które Continue reading „Dzieła zebrane #19”

„Dziewczyna z daleka” Magdalena Knedler

dziewczyna-z-daleka_oklOstatnio dziewczyny w tytułach w modzie – pamiętacie „Dziewczynę, którą kochałeś” Jojo Moyes? Teraz pora na „Dziewczynę z daleka”, najnowszą powieść Małgorzaty Knedler (u Mality właściwie przedpremierowo!). Rzeczoną autorkę kojarzę z obłędnego kryminało-komedio-historii kostiumowej „Pan Darcy nie żyje”, przednio się ubawiłam przy lekturze. Tym razem nie jest to historia obliczona na ubaw, rzecz bowiem jest wspomnieniowo-wojenna. Choć, przyznaję od razu, niezbyt poruszająca.

Otóż wszystko zaczyna się w pewien mroźny styczniowy poranek, gdy energiczna Lena i jej babka, stuletnia a oschła Natasza, Continue reading „„Dziewczyna z daleka” Magdalena Knedler”