Dzieła zebrane #24, czyli King i Kańtoch

po-Polconowy kolorowy zawrót głowy

Ostatnie kilka dni spędziłam w światach fantastycznych (patrz: Polcon) i dość rzec, że przez weekend przyjęłam trzy książki (nie da się ukryć, że kilkanaście godzin w podróży sprzyja czytaniu). Dwie z nich przynależą do dzisiejszych #dziełzebranych i pobrzmiewają w nich dwa akordy – akord zbrodniczo-sensacyjny i akord grozy. Dwa razy „K”, czyli King i Kańtoch. Continue reading „Dzieła zebrane #24, czyli King i Kańtoch”

Miasteczko pełne strachu, miasteczko pełne kłamców

Może tylko ja odnoszę takie wrażenie, ale w sezonie letnim jakoś więcej w okolicy literatury sensacyjnej. Czy to dlatego, że sezon urlopowy sprzyja takiej lekturze, w sensie, można bezpiecznie na leżaczku wciągnąć się w pościg za mordercą (a nie zarywać noc przed kolejnym dniem w pracy), czy też po prostu mnie się nagromadziło niedawno takich właśnie czytelniczych przyjemności… niezależnie od przyczyn, u Mality ostatnio sezon na sensację (brzmi jak tytuł cyklu blogowego, muszę to przemyśleć). Najnowszy odcinek: „Miasteczko kłamców” Megan Mirandy. Continue reading „Miasteczko pełne strachu, miasteczko pełne kłamców”

Dzieła zebrane #23: Atwood, Catton, Gerritsen

To tylko część książek, które z Królem Małżonkiem wzięliśmy na wakacje.

O cyklu #dziełazebrane staram się, żeby zestawiał krótkie formy przemyśleń nad podobnymi lekturami, co raz wychodzi, a raz nie – ale tym razem wyjdzie i przed Wami zebrane opowieści, jeszcze pourlopowe, współgrające ze sobą w lekkiej nucie sensacji, kryminału, a w dwóch przypadkach nawet… teatru! Continue reading „Dzieła zebrane #23: Atwood, Catton, Gerritsen”

Archanioł śmierci i czarna wdowa, czyli Allon, czyli Silva

Specjalnie pożyczyliśmy rowery w Tel Awiwie, żeby się szybciej dostać na Bulwar Króla Saula – siedzibę Biura.

Jak wiecie, gdy mam do wyboru: smoki czy detektywi, zazwyczaj wybieram to pierwsze. Niemniej dobra sensacja, to znaczy wciągające powieści detektywistyczne i/lub szpiegowskie, raz na jakiś czas znakomicie wpływa na poziom czytelniczego zadowolenia. Jest kilku „dochodzeniowców”, których lubię – jednym z tych „naj” jest Cormoran Strike, na przykład – ale wśród szpiegów i asów wywiadu ten „naj” jest tylko jeden. A imię jego Gabriel. Gabriel Allon. Continue reading „Archanioł śmierci i czarna wdowa, czyli Allon, czyli Silva”

Kanonika noc złowroga, czyli znów Grantchester

Ledwie pył opadł po trzecim sezonie „Grantchester” (jak to jest, że ja cierpię przy oglądaniu prawie każdego serialu?!), a wydawnictwo Marginesy wydało – nareszcie! – kolejny tom przygód szanownego księdza kanonika. Śpieszę Wam przypomnieć, że nie, nie jest to historia ojca Mateusza, choć Sidney Chambers też jeździ na rowerze i w wolnych chwilach oddaje się tropieniu przestępców. W przerwach słucha jazzu i wraz ze swoim przyjacielem, inspektorem Keatingiem, wypija morze alkoholu w lokalnym pubie. Continue reading „Kanonika noc złowroga, czyli znów Grantchester”

Zapisane w wodzie głębokiej

Jakoś ominął mnie szał zaczytywania się „Dziewczyną z pociągu” Pauli Hawkins, bogatsza jestem tylko o ekranizację (film sam w sobie dobry, nie powiem). Więc kiedy gruchnęła wieść, że „Zapisane w wodzie”, że nowa powieść autorki bestsellera, że będzie, że rychło, że uwaga, pomyślałam sobie „no, to przeczytam bez porównywania”. Więc przeczytałam. Na dwa Continue reading „Zapisane w wodzie głębokiej”

Lustra wykrzywiające wspomnienia, czyli Chirovici

Mechanizmy działania ludzkich wspomnień to świetny temat na powieść sensacyjną – widzieliśmy to już przy okazji „Mama kłamie” Michela Bussiego. Rumuński pisarz E. O. Chirovici też podejmuje ten wątek, a zainspirowały go własne wspomnienia… czy raczej, wyobrażenia o nich. Otóż pisarz był przekonany, że w dzieciństwie uczestniczył w pogrzebie młodego piłkarza z okolicy i doskonale „pamiętał” otwartą trumnę i piłkę na piersi zmarłego. Niemniej, rodzina uświadomiła go, że nie ma prawa pamiętać ceremonii, bo był za mały, żeby go zabrać na cmentarz. Czyli wspomnienie musiał sobie wymyślić. I tak oto pomysł zaczął kiełkować, a zaowocował  „Księgą luster”, Continue reading „Lustra wykrzywiające wspomnienia, czyli Chirovici”