Poznański weekend, czyli Jeżyce, jedzenie i Pyrkon

W miniony weekend wybraliśmy się do Poznania i były to ewidentnie trzy dni, kiedy w stolicy Wielkopolski działo się wszystko. Już mniejsza o konferencje (ja pojechałam na jedną, część moich akademickich znajomych na inną), ale był też Air Show (70 tysięcy widzów!), rozmaite biegi i zawody czy wreszcie dość brzemienny w skutkach mecz Lecha z Legią. Ah, no tak, no i Pyrkon. O starogreckiej jedności miejsca i czasu tych wydarzeń dane mi się było przekonać trzy tygodnie temu, kiedy usiłowałam znaleźć nocleg w Poznaniu (cóż, kiedy wiadomość o przyjęciu abstraktu przychodzi dopiero wtedy…) i oświeciło mnie. Brak miejsc? Fakt, przecież to Pyrkonowy weekend! Niemniej, nocleg się znalazło (z klimatem mocno… kolonijnym), a cały poznański wypad oceniam na piątkę z dużym plusem! Continue reading „Poznański weekend, czyli Jeżyce, jedzenie i Pyrkon”

Śląsk weekendowy, czyli Cieszyn cieszy książkowo

W dość spontanicznym przebłysku geniuszu postanowiliśmy z Królem Małżonkiem wybrać się na weekend „za miasto”, rozumnie eliminując kierunek południowy (deptanie krokusów w Tatrach całą hurmą niespecjalnie nam się widziało). Wybór padł na Śląsk Cieszyński, i to właśnie Cieszyn podbił moje serce najmocniej. Cieszyn, dodajmy, książkowy.

Continue reading „Śląsk weekendowy, czyli Cieszyn cieszy książkowo”

Tokio. Biografia.

Spośród wielkich metropolii świata Tokio zdecydowanie ma w sobie to coś. To coś, trudno uchwytne, a jednak obecne. W krajobrazie kabli, drapaczy chmur, małych sklepików, soczyście zielonych ogrodów i drewnianych chramów niektórzy dostrzegają przede wszystkim ostoję nowoczesności, inni szukają niezmienności tradycji, jeszcze inni polują na to, co cudaczne i orientalistycznie egzotyczne (taka optyka często dominuje w medialnych narracjach z cyklu „zobaczcie, co znowu dziwnego wynaleźli Japończycy”, co z reguły okazuje się być niszowym trendem jednej z tokijskich dzielnic). Tokijska Prefektura Metropolitalna, najliczniejsza metropolia świata, jest miejscem pełnym sprzeczności i trudnej historii. Biografia miasta Stephena Mansfielda oddaje tej historii i sprzecznościom pełną sprawiedliwość. Continue reading „Tokio. Biografia.”

Amerykanin w Seulu, czyli Frank Ahrens o Koreańczykach

Moja wiedza o Korei – trochę już wyblakła od czasów uczelnianych zajęć poświęconych kulturze półwyspu – dotyczy głównie czasów historycznych, a współczesność jak dotąd eksplorowałam głównie dzięki książkom dotyczącym Północy (pamiętacie Suki Kim?). Ale oto z pomocą przyszła seria Mundus Wydawnictwa Uniwersytetu Jagiellońskiego, prezentująca różne świetne lektury z wszelakich czasoprzestrzeni. Parę dni temu ukazali się „Koreańczycy. W pułapce doskonałości”, czyli świetna opowieść Franka Ahrensa o dość nieoczekiwanej przeprowadzce do Seulu i pracy w Hyundai Motor Company. Continue reading „Amerykanin w Seulu, czyli Frank Ahrens o Koreańczykach”

Na wschód od zachodu. Jagielski, Święty i Kamal.

Z racji mojego wykształcenia (KPSC, polecam!) nieobce są mi cywilizacje w różnych okolicznościach czasoprzestrzennych. Niektóre lubię bardziej (czytaj: Japonia), innej pociągają mnie nieco mniej. Do tej drugiej kategorii zalicza się kultura Indii, choć z łezką rozrzewnienia wspominam trzygodzinne wykłady z tegoż przedmiotu, podczas których raczyliśmy się „Gwiezdnymi Wojnami” w hindi oraz opowieściami o Krisznie, hasającym ochoczo z pasterkami. Nie zmienia to jednak faktu, że moja obecna wiedza o Indiach plasuje się na poziomie raczej niewysokim. Szczęśliwie, Wojciech Jagielski wydał nową książkę, co stanowi okazję do wiedzy poszerzenia. Continue reading „Na wschód od zachodu. Jagielski, Święty i Kamal.”

Ukłon i pałeczki, czyli o etykiecie japońskiej

O Japonii napisano już całe biblioteki, a szczególną w nich półeczkę (czy raczej: osobny dział) zajmuje zbiór rozmaitych wprowadzających opowieści. Wiadomo, relacje gajdzinów stawiających pierwsze kroki w Kraju Kwitnącej Wiśni: uczących się jedzenia pałeczkami, podróżujących zapchanym niekiedy do granic możliwości metrem, nauczających angielskiego, próbujących rozmaitych kulinarnych specjałów, podziwiających kwiaty wiśni et cetera, et cetera. Całość podana mniej lub bardziej błyskotliwie, czasem sztampowo aż do bólu zębów, czasem ze swadą i pomysłem. Niejedna już taka pozycja stoi na mojej półce – a niedawno dołączyła do nich „Etykieta japońska” duetu Boyé Lafayette De Mente i Geoff Botting, reprezentująca sekcję „z pomysłem”. Continue reading „Ukłon i pałeczki, czyli o etykiecie japońskiej”

Ekspedycja i obsesja. Bea Uusma podąża śladami wyprawy Andréego

Nie tak znów dawno spędziłam ciepły, przyjemny czerwcowy wieczór, krążąc wokół Wyspy Białej – a wszystko za sprawą niezwykłej książki o pewnej wyprawie i pewnej obsesji na jej punkcie. Innymi słowy, „Ekspedycja. Historia mojej miłości”, którą popełniła Bea Uusma. Ta cudownie wydana opowieść przenosi nas w okolice bieguna północnego z końca XIX wieku oraz w czasy współczesne, czasy tropienia i śledzenia.

Otóż 11 lipca 1897 roku trzech podróżników – inicjator przedsięwzięcia Salomon August Andrée, inżynier Knut Frænkel i fotograf Nils Strindberg– wyrusza ze Spitsbergenu na północ balonem wypełnionym wodorem Continue reading „Ekspedycja i obsesja. Bea Uusma podąża śladami wyprawy Andréego”