Moja ostatnia księżna, czyli wpis przy drzemce

Spójrzcie na tę postać na okładce. Spójrzcie, jak wpatruje się w dal. Czego wypatruje, jak sądzicie? Kolejnego balu? Sensu życia? Fortuny do dziedziczenia? Wolnej chwili dla siebie? Oh, wait… Nie da się ukryć, że ostatnio nieco rzadziej bywam na blogu – przyczyna tychże przerw niedawno skończyła siedem miesięcy i z dumą donoszę, że Czytaj dalej „Moja ostatnia księżna, czyli wpis przy drzemce”

Łowca posagów, czyli Daisy Goodwin o angielskich wojażach cesarzowej Sisi

daisy goodwinDaisy Goodwin znana jest przede wszystkim polskim czytelnikom jako autorka „Wiktorii” – tudzież scenariusza do serialu na jej podstawie – ale zanim skupiła się na późniejszej cesarzowej Indii i statecznej babce Europy, sięgnęła powieściowo po historię innej władczyni, choć czasoprzestrzeń pozostaje ta sama. Władczynią tą jest nie kto inny, a Elżbieta, zwana Sisi, żona Franciszka Józefa, cesarzowa Austrii i królowa Węgier. W „Łowcy posagów” Goodwin olśniewająca cesarzowa to postać ważna, choć… nie najważniejsza. Czytaj dalej „Łowca posagów, czyli Daisy Goodwin o angielskich wojażach cesarzowej Sisi”

Ostatnia arystokratka, czyli mieszkańcy zamku Kostka jednak mnie nie bawią

Nie tak dawno zachwycałam się wycieczką do Cieszyna – przy okazji zaliczyliśmy Český Těšín i stosowny spacerek – a już parę dni później odezwało się do mnie wydawnictwo Stara Szkoła, zajmujące się właśnie czeską literaturą. Najbardziej znaną ich książką jest, rzecz jasna, „Ostatnia arystokratka” Evžena Bočka wraz z kontynuacjami, wychwalana nie tylko jako książka szalenie zabawna, ale i jako celny portret czeskiej arystokracji oraz Czechów do szlachty stosunku. Cóż, to chyba jednak nie jest moja bajka. Czytaj dalej „Ostatnia arystokratka, czyli mieszkańcy zamku Kostka jednak mnie nie bawią”

Czas przeszły niedoskonały, ale doskonały

Fellowes a prspektywa tatrzańska.

Baron Julian Fellowes zasłużył się popkulturze w kilku dziedzinach – choć ostatnio najwięcej mówi się o jego działalności serialowej (aka scenariusz „Downtown Abbey”), a także pisarskiej. Jeśli chodzi o tę ostatnią, to może pamiętacie powieść historyczną „Belgravia”? Kolejna powieść Fellowesa, która ukazała się w Polsce (acz w oryginale wcześniejsza niż „Belgravia”), to „Czas przeszły niedoskonały”, traktujący o latach nieco bardziej współczesnych. Jakoś nie składało się, by czytać zaraz po wydaniu i dopiero zachęcona entuzjastycznymi pochwałami Mamy-Mality zapakowałam książkę, jadąc na górski relaks. Rzecz jasna, okazało się to świetnym pomysłem i raz jeszcze dowiodło, że matek należy słuchać zawsze i wszędzie. Czytaj dalej „Czas przeszły niedoskonały, ale doskonały”