Trzech kobiet godziny. Cunnigham.

Pamiętacie moje pierwsze spotkanie z prozą Virginii Woolf? Jak można się łatwo domyślić, jedno spotkanie prowadzi do drugiego – tym razem wszystko za sprawą Hadyny, która to (dobra dusza!) ofiarowała mi kieszonkowy egzemplarz „Godzin” Michaela Cunnighama (kolejna rzecz obiecywana sobie wieki temu do nadrobienia!). Książka rozmiarowo idealnie nadawała się do noszenia ze sobą wszędzie – i kiedy pewnego dnia między jednym tramwajowym przystankiem a drugim wreszcie ją otworzyłam, po prostu z miejsca przepadłam. Continue reading „Trzech kobiet godziny. Cunnigham.”

Kanonika noc złowroga, czyli znów Grantchester

Ledwie pył opadł po trzecim sezonie „Grantchester” (jak to jest, że ja cierpię przy oglądaniu prawie każdego serialu?!), a wydawnictwo Marginesy wydało – nareszcie! – kolejny tom przygód szanownego księdza kanonika. Śpieszę Wam przypomnieć, że nie, nie jest to historia ojca Mateusza, choć Sidney Chambers też jeździ na rowerze i w wolnych chwilach oddaje się tropieniu przestępców. W przerwach słucha jazzu i wraz ze swoim przyjacielem, inspektorem Keatingiem, wypija morze alkoholu w lokalnym pubie. Continue reading „Kanonika noc złowroga, czyli znów Grantchester”

Zapisane w wodzie głębokiej

Jakoś ominął mnie szał zaczytywania się „Dziewczyną z pociągu” Pauli Hawkins, bogatsza jestem tylko o ekranizację (film sam w sobie dobry, nie powiem). Więc kiedy gruchnęła wieść, że „Zapisane w wodzie”, że nowa powieść autorki bestsellera, że będzie, że rychło, że uwaga, pomyślałam sobie „no, to przeczytam bez porównywania”. Więc przeczytałam. Na dwa Continue reading „Zapisane w wodzie głębokiej”

Wiktoria, czyli jak zostać królową

W kulturze bardzo mocno utrwalił się wizerunek Wiktorii jako korpulentnej starszej pani, dystyngowanej babci całej Europy, siedzącej gdzieś na Wyspach w maleńkiej koronie i z posępną miną przyglądającą się upadającym obyczajom całego świata (przynajmniej takie wrażenie odnoszę, gdy patrzę na portret z jubileuszowego, 50-tego roku panowania…). Skostniała epoka wiktoriańska to czasy Imperium, nad którym słońce nigdy nie zachodzi, czasy, w których zawsze i wszędzie obowiązują sztywne konwenanse społeczne. Ale wszystko ma swój początek i coraz częściej w popkulturze zaczynamy przyglądać się młodej Wiktorii, osiemnastoletniej dziewczynie, która Continue reading „Wiktoria, czyli jak zostać królową”

Dzień dobry, pani Dalloway, pani Woolf

Jakiś czas temu Natalia-która-chadza-po-Krakowie obdarowała mnie zeszytem. Jak wiadomo, miłość moja do notesów, zeszytów, kajecików i innych papierniczych przyjemności jest wielka, przyjęłam zatem podarunek z wielkim entuzjazmem. „Wydawało mi się, że lubisz Woolf”, powiedziała Natalia, wskazując na okładkę z Virginią i zdaniem otwierającym „Panią Dalloway”. Przyznałam wtedy, że jeszcze nie wiem, bo nie czytałam. I tak od słowa do słowa postanowiłam nadrobić – a okazja wydarzyła się przy inspekcji półek u Mamy-Mality (imię ich legion). Skoro notes, to i Woolf tematycznie – i tak przyszło mi się spotkać z Klarysą Dalloway. Continue reading „Dzień dobry, pani Dalloway, pani Woolf”

Lizzie Bennet prowadzi vloga, czyli Jane Austen w XXI wieku

W sprawie retellingów i rozmaitych adaptacji w stylu „przenieśmy coś starego we współczesne realia” jestem bardzo ostrożna. Owszem, zdarzyło mi się natknąć na kilka naprawdę błyskotliwych nawiązań i przeróbek, ale z reguły bardziej kibicuję oryginałowi. Zwłaszcza w przypadku tak klasycznych dzieł, jak powieści mojej umiłowanej Jane Austen. Tym razem jednak przepadłam z kretesem przy pierwszym filmiku. Gdyż, moi drodzy, w XXI wieku Lizzie Bennet prowadzi Continue reading „Lizzie Bennet prowadzi vloga, czyli Jane Austen w XXI wieku”

Całe życie w służbie. Królowej Elżbiety II portret życzliwy

Niewielka nawet garść prostych informacji encyklopedyczno-statystycznych na temat Elżbiety II może zawrócić w głowie. Gdy wstępowała na tron, Imperium Brytyjskie właśnie odchodziło do przeszłości, a pamięć o czasach wojny była wciąż świeża i bolesna. Dziś jest nie tylko najdłużej panującym brytyjskim monarchą (dłużej niż jej prababka, królowa Wiktoria), ale także najdłużej panującą głową państwa na świecie. Jej życie to cała epoka i choć przedstawienie tej epoki w jednym tomie – grubym, acz nie ponad normę – mogłoby się wydawać zadaniem karkołomnym. Jednak Andrew Marr Continue reading „Całe życie w służbie. Królowej Elżbiety II portret życzliwy”