Moja ostatnia księżna, czyli wpis przy drzemce

Spójrzcie na tę postać na okładce. Spójrzcie, jak wpatruje się w dal. Czego wypatruje, jak sądzicie? Kolejnego balu? Sensu życia? Fortuny do dziedziczenia? Wolnej chwili dla siebie? Oh, wait… Nie da się ukryć, że ostatnio nieco rzadziej bywam na blogu – przyczyna tychże przerw niedawno skończyła siedem miesięcy i z dumą donoszę, że Czytaj dalej „Moja ostatnia księżna, czyli wpis przy drzemce”

Czarownice. Salem, 1692 – czyli frapująca książka Stacy Schiff

Czarownica? Myślisz: miotła. Czarownica i proces? Myślisz: epoka polowań. Czarownica, proces, Stany? Tu skojarzenie jest tylko jedno. Salem, rok 1692. Młodziutka kolonia w Massachusetts boryka się z problemami administracyjnymi, surowym klimatem i nieustannym konfliktami z Indianami i Francuzami. A do tego jeszcze pakt z diabłem! Pasjonująca książka Stacy Schiff rzuca nowe światło na Czytaj dalej „Czarownice. Salem, 1692 – czyli frapująca książka Stacy Schiff”

Łowca tygrysów, czyli Paulliny Simons opowieść miłościwa a niebanalna

Do książek Paulliny Simons mam stosunek bardzo osobisty – nie tylko dlatego, że miałam okazję poznać autorkę i zachwycić się jej żywiołową osobowością. Przede wszystkim chodzi o fakt, że większość powieści Paulliny na język polski przełożyła Mama-Malita, a najnowsze dzieło czytałam tak szybko, jak tylko drukarka wypluwała kolejne strony tłumaczenia. „Łowca tygrysów” okazuje się Czytaj dalej „Łowca tygrysów, czyli Paulliny Simons opowieść miłościwa a niebanalna”

Wąż z Essex, czyli książka znakomita

„Nie sądź książki po okładce”, mawiały Bene Gesserit i ich przestroga przed pochopną oceną ma w sobie wiele sensu – czasem jednak, biorąc rzecz dosłownie, wspaniała okładka kryje w sobie wspaniałą zawartość. Tak jest właśnie w przypadku „Węża z Essex”, za sprawą którego Sarah Perry przenosi nas do wiktoriańskiej Anglii, od slumsów w Londynie po łąki i lasy okolic Colchester. Perry, uznana brytyjska autorka, w swojej drugiej powieści – właśnie wydanej nakładem Marginesów – sięga po formę powieści historycznej, pisząc o rzeczach wielkich. Czytaj dalej „Wąż z Essex, czyli książka znakomita”

Od magii do spirytyzmu, czyli w co wierzą Polacy

Gdy tylko poszła w internety wieść o premierze tej książki, odezwało się w mojej czytelniczej duszy zainteresowanie dwojakiej natury: blogerskie z cyklu „czytałabym, opisywałabym” i naukowe z cyklu „wszak moja działka jak nic!”. Tomasz Kwaśniewski w pokaźnym tomie „W co wierzą Polacy?” proponuje, jak głosi podtytuł, „śledztwo w sprawie wróżek, jasnowidzów, szeptuch…” – biegnę czytać! Najpierw przyczyniłam się poniekąd do promocji Czytaj dalej „Od magii do spirytyzmu, czyli w co wierzą Polacy”

Dziewczyna z konbini, rzecz niepozorna a znakomita

Co nam daje poczucie sensu? Co zapewnia ład i bezpieczeństwo w świecie, który nieustannie bombarduje nas sprzecznymi niekiedy oczekiwaniami? Dla Keiko jest to dorywcza praca w konbini, niewielkim japońskim supermarkecie. Tylko dlaczego nikt nie akceptuje tego jej szczęścia? Oto jest pytanie. Przed Wami, w ramach odpowiedzi, Czytaj dalej „Dziewczyna z konbini, rzecz niepozorna a znakomita”

Król. Twardoch. Tak.

Proza Szczepana Twardocha jakoś mnie dotychczas omijała – czy raczej, ja ją omijałam na moich czytelniczych ścieżkach, aczkolwiek nie było to działaniem specjalnie celowym i zamierzonym. Czasem jednakowoż potrzeba szturchnięcia w odpowiednią stronę i takimż właśnie szturchnięciem była sugestia Mamy-Mality. Weź, czytaj „Króla”. Wzięłam. Słusznie. Czytaj dalej „Król. Twardoch. Tak.”