Pani od obiadów, czyli rzecz o Lucynie Ćwierczakiewiczowej

Moja familia już dawno odkryła, jak wysoce korzystnym dla mnie prezentem są książki… kucharskie. Oczywiście, chodzi tu o korzyść ogólnie społeczną, wszak wiadomo, że efekty korzystania z takich książek są więcej niż jednoosobowe. Lubię zatem przeglądać rozmaite zbiory przepisów, a osobne miejsce wśród nich zajmuje Klasyka Kuchni: „Kuchnia polska” (ten sernik!), Monatowa i Ćwierczakiewiczowa. Druga z tych dam doczekała się niedawno beletryzowanej biografii z podtytułem „Pani od obiadów”. Rzecz naprawdę smakowita! Czytaj dalej „Pani od obiadów, czyli rzecz o Lucynie Ćwierczakiewiczowej”