Małe Licho i tajemnica Niebożątka, czyli pełne ukontentowanie

Nie pamiętam, czy i kiedy brałam udział w jakimś konkursie książkowym, ale dla prozy Ałtorki robi się różne rzeczy – efekt był taki, że u Janka-który-jeździ-tramwajem wygrałam byłam książkę! Cała sprawa wzięła się zaś z tego, że w życiu niejednego pisarza, jak mniemam, przychodzi taki moment, kiedy własne potomstwo pyta go, kiedy napisze coś właśnie dla nich. Osobista potomkini Marty Kisiel też zadała takie pytanie – rezultat ukazał się niedawno jako „Małe Licho i tajemnica Niebożątka”, baśń dla dużych i małych, a już zwłaszcza dla tych rozmiłowanych w postaciach znanych z „Dożywocia” i części dalszych. Czyli dla mnie, krótko mówiąc.

Bożek, który w „Sile niższej” objawił się światu jako kluskowata persona zwana Niebożątkiem, wyrósł na rezolutnego chłopca, któremu buzia nie zamyka się nawet przy myciu zębów. Wiedzie spokojny, ba, beztroski żywot w starym domu i na wpół dzikim ogrodzie, mając za towarzystwo nie tylko ukochaną mamę i dwóch wujków, różnych od siebie jak jing i jang, ale także całą zgraję mniej oczywistych sublokatorów. Widma na strychu, potężne pradawne zło w kuchni i nieco skromniejsze pod łóżkiem, różowe króliki, utopiec, dżin w butelce… a nade wszystko ufny i uczulony na własne pierze osobisty anioł stróż Bożka imieniem Licho. Nieodłączny towarzysz i kompan wszystkich dziecięcych przygód… do czasu.

Otóż zapada Wielka Decyzja Domowego Komitetu Dorosłych: Bożkowi dobrze zrobi, jak pójdzie do szkoły. Normalnej. Z normalnymi, żywymi dziećmi, które nie mają żadnych Przypadłości ani tym bardziej osobliwego domu rodzinnego. Pierwszy dzień szkoły dla każdego osobnika niezależnie od wieku jest dniem potencjalnie traumatycznym, a co dopiero dla kogoś, kto może i wie, czym się różni patefon od panteonu, ale nie posiada żadnego transformersa, nie mówiąc o zerowych (wręcz ujemnych) doświadczeniach z FIFĄ? A do tego jeszcze na horyzoncie majaczą kłopoty natury bardziej… duchowo-metafizycznej, z subtelnym towarzyszącą poezją Goethego w didaskaliach.

Nad Bożkowymi i Lichymi (Lichowymi?) przygodami spędziłam uroczy wrześniowy wieczór, z pełnym ukontentowaniem wracając do znanych, oswojonych miejsc i umiłowanych bohaterów. Magiczno-mądra książeczka pod całym tym anielsko-osobliwym sztafażem przemyca bardzo ważne treści – o zaakceptowaniu samego siebie w takiej, a nie innej formie, o współpracy międzyludzkiej, a także (a może przede wszystkim) międzypokoleniowej – a co kluczowe, czyni to w wyjątkowo nienachalnym stylu. Marta Kisiel już nieraz wsławiła się dbałością o formę przekazu, a język, jakim jej powieści są napisane, ociera się o doskonałość: kipiący od błyskotliwych sformułowań i intertekstualnych nawiązań, barokowo-dowcipny, tutaj nieco stonowany z uwagi na młodszych adresatów.

Nie umiem co prawda ocenić, jak na „Małe Licho” zareagują czytelnicy ze świeższym niż Malita peselem, zwłaszcza tacy, dla których Bożek et alii będą postaciami bez jakichkolwiek prerekwizytów. Niemniej, planuję przetestować na niewiele starszej niż książkowy bohater Królewskiej siostrzenicy. Z tym, że oczywiście nabędę drugą książkę, jako mój egzemplarz, aktualnie umieszczony czule na półce, będzie na pewno w najbliższych czasach często z niej zdejmowany tudzież kartkowany.

Doprawdy, alleluja, przeczytałam przedwczoraj i odtąd już dwa razy przekartkowałam dla odświeżenia kilku ulubionych scen.


„Małe Licho i tajemnica Niebożątka” Marta Kisiel
Ilustracje Paulina Wyrt
Wydawnictwo Wilda 2018

Jedna myśl w temacie “Małe Licho i tajemnica Niebożątka, czyli pełne ukontentowanie

  1. Z tą książką można spędzić naprawdę uroczy wieczór. Jest świetna, wraca się do niej z największą przyjemnością i choć to tytuł dla dzieci – dorośli powinni koniecznie po niego sięgnąć!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.