Jak wytresować smoka, czyli pierwowzór literacki mnie rozczarował

Smoki, jak wiadomo, to najprzedniejsze ze wszystkich fantastycznych stworzeń, które kiedykolwiek zaludniły (zasmoczyły?) rozmaite dzieła kultury. Zwłaszcza literatura anglosaska może się popisać całą galerią sław tego gatunku, od bezimiennego smoka najpierwszego, czyli przeciwnika Beowulfa (tu mówię więcej na temat!), przez budzącego słuszną grozę Smauga, aż po smoki nieco bardziej… udomowione, znane z takich dzieł, jak historie o Halibucie Straszliwej Czkawce Trzecim. Czyli Cressida Cowell, wiadomo. Jak to było w oryginale powieściowym? Ha, inaczej niż w filmie… i jak dla mnie, w tym wypadku „inaczej” nie oznacza „lepiej”.

Świecąca tryumfy animacja o wikingu imieniem Czkawka i jego najlepszym przyjacielu, Nocnej Furii imieniem Szczerbatek (czy wszyscy widzieli już zwiastun trzeciej części?) swój pierwowzór literacki znalazła w całej serii powieści Cowell. Dwie pierwsze właśnie doczekały się ponownego wydania w języku polskim z oryginalnymi okładkami, można zatem na fali miłości do Czkawki i smoków nadrobić ich przygody, nawet jeśli reprezentuje się nieco starszą wiekowo kohortę czytelników niż ci docelowi. Niemniej, powieści Cowell kierowane są do dzieci i należy bardzo mocno mieć to w pamięci.

Wyspa Głuplandia, dzika i wietrzna, to dom nie tylko Plemienia Kudłatych Chuliganów, ale i całej masy smoków, w czasach współczesnych już niespotykanych, ale wówczas traktowanych jako zwierzątka domowe. Starożytna tradycja jasno mówi, że aby być Wikingiem-Bohaterem, należy złapać sobie takowe zwierzątko, wkradając się do jaskini na Urwisku Dzikich Smoków i wynosząc w koszu co bardziej okazałych przedstawicieli gatunku. Im bardziej smok groźny, tym lepiej. Czkawka, syn Wodza Słoicka Wielgiego, rzecz jasna, wynosi gada najmniejszego z możliwych, nieposiadającego zębów i absolutnie niepodatnego na tresurę. Co prawda próbuje go „sprzedać” pozostałym jako przedstawiciela rzadkiej rady Dzieńdoberków, ale nie zmienia to faktu, że Osesek (tak przetłumaczono „Toothless”, niestety) jest płaczliwym i krnąbrnym tchórzem, który albo chce rybę, albo na rączki. Ewentualnie to i to naraz.

Innymi słowy, Czkawka niekoniecznie spełnia nadzieje pokładane w nim przez ojca – przez rówieśników (zwłaszcza kuzyna imieniem Smark) obdarzony przezwiskiem „Łamaga”, jest drobny, delikatny i niespecjalnie uzdolniony bojowo, za to całkiem bystry, choć nie jest to cecha ceniona wśród współplemieńców. Wikingowie z Głuplandii reprezentują prawie że ujemny poziom IQ, stąd przejawiający przebłyski zdrowego rozsądku Czkawka jawi się jako mędrzec pierwszego sortu – nawet, jeśli nikt nie chce go słuchać. Choć tu i ówdzie ratuje całą wioskę, to najczęściej jest to dziełem szczęśliwego trafu, a niekoniecznie nadzwyczajnego smoczo-wikingowego partnerstwa, jako że Osesek raczej odmawia współpracy (chyba, że w zakresie bycia noszonym na rączkach).

„Jak wytresować smoka” i „Jak zostać piratem” pokazują zatem zmagania Czkawki z byciem Wikingiem i z tresowaniem smoka, jak również bardziej pirackie wątki jego bohaterskiej kariery (tu dużą rolę odgrywa Skarb Srogobrodego Upiora), niemniej rozczarują się ci, którzy będą szukali podobnego rozrzewnienia i zachwytów, jak podczas oglądania animacji. Nie da się ukryć, że postrzegam książkową wersję przygód Czkawki przez pryzmat jej adaptacji.  Filmowa wersja opiera się przede wszystkim na budowaniu przyjaźni, nauce zaufania i próbach zaakceptowania odmiennej niż znana wszystkim wizji życia – wraz z podejmowaniem dialogu czy próbą zaprowadzania pokoju i harmonii w swoim otoczeniu. W książkach, powtórzmy, występują natomiast głupawi Wikingowie, zazwyczaj nieudolny Czkawka, któremu większość bohaterskich czynów udaje się przypadkiem (wyjąwszy naprawdę odważną decyzję z końcówki pirackiej części drugiej) oraz smoki równie prymitywne intelektualnie, co ich właściciele. Brak jakichkolwiek istotnych postaci kobiecych – nie sposób do nich zaliczyć przemykającą raz na kilkadziesiąt stron matkę Czkawki, Walhallaramę. Innymi słowy, dla kogoś, kto zachwycił się najpierw filmem, książki wypadają raczej mizernie.

Głęboko wierzę, że da się napisać inteligentną książkę dla dzieci, mniejszych i większych, która będzie zabawna i jednocześnie nienachalna dydaktycznie, a przy tym czytalna dla tych nieco starszych – zwłaszcza, że często to oni pełnią funkcję pierwszych lektorów, więc dobrze byłoby dbać o ich zdrowie psychiczne (ostatnio czytałam na głos sześcioletniemu siostrzeńcowi pierwszy tom Harry’ego Pottera, wiem, co mówię). Smocze opowieści Cressidy Cowell pod tym kątem mocno mnie rozczarowały. Niezależnie od wieku, nie cieszy mnie ten typ narracji, w którym dowcip buduje się głównie na smarkach, kupkach i kozach z nosa.

Byle do marca Anno Domini 2019 – wtedy to trzecia część filmu trafi do kin. Na szczęście.

PS. Niemniej bardzo dziękuję za egzemplarz recenzencki obu tomów Panu Redaktorowi z Wydawnictwa Znak!


„Jak wytresować smoka” i „Jak zostać piratem” Cressida Cowell
(“How to Train Your Dragon”, 2003, tłum. Agata Kowalczyk)
(“How to Bea Pirate”, 2004, tłum. Krzysztof Malinowski)
Wydawnictwo Znak Emotikon, 2018

5 myśli w temacie “Jak wytresować smoka, czyli pierwowzór literacki mnie rozczarował

  1. Ja na tę książkę trafiłam jeszcze przed filmem, może w gimnazjum. Spodobał mi się motyw ze smokami, więc ją sobie kupiłam. Do tej pory jej używam do nękania studentów na zajęciach z tłumaczenia popkultury właśnie przez wzgląd na te wszystkie nazwy i zabawy słowne, które po porównaniu przekładów studentów z polskim tłumaczeniem czasem wygrywały :) To specyficzna książka, zdecydowanie zbyt naiwna nawet dla mnie wtedy, gdy ją kupiłam, ale młodszym dzieciom te wszystkie smarki pasują. Po prostu nie wpasowujemy się w grupę docelową ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.