Wzruszadełko japońskie, czyli kronika kota podróżnika

Czasem po prostu natkniesz się na książkę w księgarni i z nią wychodzisz. Tak też było podczas tegorocznego Światowego Dnia Książki, kiedy to wcale a wcale wraz z Królem Małżonkiem nie rzuciliśmy się na żadne promocje w stylu „trzy w cenie dwóch”. W każdym razie, wróciłam do domu z „Kronikami kota podróżnika” Hiro Arikawy i w pewien leniwy wieczór poczułam, że to jest moment na lekturę. Kot? Japonia? Wiadomo, biorę! Nawet, jeśli na okładce głoszą głośno „najbardziej wzruszająca opowieść od czasu Oskara i pani Róży”. Zasadniczo – rozumiecie atmosferę książki już od samego początku. Continue reading „Wzruszadełko japońskie, czyli kronika kota podróżnika”