Kwiaty w pudełku, czyli Karolina Bednarz o kobietach w Japonii

Jak się tak poważniej zastanowię, to dochodzę do wniosku, że naprawdę dobrych książek o współczesnej Japonii w języku polskim wcale nie mamy tak dużo – czy to popełnionych przez polskich autorów, czy też tłumaczonych. Niemniej znajdzie się kilka subkategorii w tym zbiorze, jak choćby nieśmiertelne wynurzenia gajdzinów z półki „ach, egzotyczny Kraj Kwitnącej Wiśni, jakże ja mu się dziwuję” i inne wrażenia z podróży utrzymane w tym stylu, znajdziemy tu także rozmaite powieści w klimatach japońskich, są i reportaże – w tym reportaże znakomite. I właśnie do tej ostatniej, to jest: znakomitej reportażowej kategorii należą „Kwiaty w pudełku” Karoliny Bednarz.

Bloga autorki, W krainie tajfunów (tu wpis o samej książce!), odkryłam stosunkowo późno – to znaczy, już po moim własnym mieszkaniu w Japonii. Podczytywałam nowe i archiwalne wpisy z mieszanką zaciekawienia i zazdrości, czasem mogłam porównać wrażenia, czasem odkryć coś nowego, tu się zachwycić, tam nie zgodzić. A jak tylko się okazało, że Karolina Bednarz pisze książkę – i tu reportaż, i to o Japonii, i to o kobietach – od razu byłam zainteresowana, zwłaszcza, że czytałam też teksty w non/fiction i wiedziałam, że będzie interesująco i rzetelnie. I tak też jest.

„Kwiaty w pudełku” to wielogłos historii różnych Japonek, które opowiadają zarówno o sprawach, które dotyczą wyłącznie ich – na przykład mata-hara, mobbing dotykający kobiety w ciąży lub mające dzieci – jak i problemów, których ofiarami są zarówno kobiety, jak i mężczyźni – tu choćby przypadek choroby z Minamaty (wynik zatrucia rtęcią, zawiniła korporacja Chisso) czy bezdomność w wielkim mieście. W przeszło dwudziestu rozdziałach poznajemy kilkadziesiąt bohaterek, młodych i starych, homo i hetero, matek, żon (i byłych żon), singielek, biednych i przyzwoicie sytuowanych. Z ich wypowiedzi przebijają różne uczucia i emocje: zdarza się rezygnacja i gorycz, a czasem krótkie onna dakara – „bo jestem kobietą”, formułka wyjaśniająca niejedną bolączkę. Wypowiedzi te dopełniają statystyki i cała masa kontekstu w postaci cytowanych artykułów, badań czy przemyśleń polityków (doceniam tutaj bardzo solidny research, podobnie jak obszerną bibliografię i przydatny słowniczek).

„Na początku kobieta była Słońcem. Prawdziwą osobą. Dzisiaj jest Księżycem, bladym, chorowitym Księżycem, zależnym od innych, odbijającym ich świetność”, pisała w 1911 roku pionierka feminizmu w Japonii, Raichō Hiratsuka, której historia otwiera książkę Karoliny Bednarz. Raichō, twórczyni pierwszego literackiego magazynu dla kobiet, dopiero później uświadomiła sobie, jak doskonale metaforyczne  Słońce (przywołujące wszak boginię Amaterasu) i Księżyc pasują do japońskich realiów i przejścia od matrylinearnego społeczeństwa do patriarchatu opartego na konfucjanizmie. Albo jeszcze inaczej: na początku kobieta była Słońcem. Teraz jest kwiatem w pudełku. Czy raczej, powinna być – ładnie wyglądać i poruszać się z gracją, jak kołyszący się na wiosennym wietrze kwiat. Ulotna chwila piękna. Czemu w pudełku? Hakoiri musume, czyli dosłownie „córka w pudełku”, to dziewczyna troskliwe wychowywana. Pod kloszem. Ograniczona przez odgórnie narzucone ramy, wskutek czego nigdy uzyska wolności.

Zasadniczo, jest to książka, którą powinni przeczytać wszyscy wielbiciele Japonii – otwiera oczy na wiele spraw, zazwyczaj przemilczanych, zamiecionych pod dywan (pod tatami?), niewygodnych, ale przez to wcale nie mniej dramatycznych. Cool Japan, kawaii Japan ma swoje przykre i ciemne strony i warto to sobie uświadomić, żeby nie płynąć na płytkiej fali podziwu tylko dla punktualnych pociągów, popkultury, kwitnącej sakury i malowniczych świątyń. Jednocześnie ciężko czytać „Kwiaty w pudełku” jednym tchem – podobnie jak doskonałe „Ganbare” Katarzyny Boni. Wiele znajdziemy w książce osobistych tragedii i zapętlonych sytuacji bez wyjścia, problemów, z którymi rząd nie chce się konfrontować, a społeczeństwo woli przeoczać, ignorować, wytykać. Część z nich wynika z rozwiązań prawnych, część z głęboko zakorzenionych przekonań o rolach płci kulturowej, część ze specyfiki japońskiej mentalności (vide na przykład odwieczny konflikt między honne a tatemae¸ czyli prawdziwe „ja” zestawione ze społecznymi oczekiwaniami). W całości może to sprawiać przytłaczające wrażenie, zwłaszcza, że w większości przypadków nie widać szans na poprawę sytuacji. Pozycja kobiety w rodzinie czy w pracy, przemoc w związkach (dotyka jedną na trzy dwudziestolatki!), kwestia molestowania w pociągach transportu publicznego… przykłady można mnożyć. Wnikliwe, a jednocześnie pełne współczucia spojrzenie Karoliny Bednarz na sytuację Japonek w najróżniejszych wyzwaniach dla ich życia, zdrowia, szczęścia czy możliwości stanowienia o sobie pozwala na dogłębne zanurzenie się w rzeczywistość tego kraju. Jest to zanurzenie bolesne, nie ukrywam. Nadzieja na poprawę zaś – nikła. Ale jest.

Właściwie mogłabym ciągnąć i ciągnąć jeszcze przez kilka kolejnych akapitów, wynotowując wszystkie rzeczy, które mnie uderzyły, zaszokowały, wstrząsnęły mną – ale nie o to chodzi. To już zadanie dla Was, żeby sięgnąć po „Kwiaty w pudełku” osobiście. Warto ze wszech miar.

PS. Spotkanie z Karoliną Bednarz w Krakowie już 15 maja, w księgarni Bonobo – ja melduję się w pierwszym rzędzie, zwłaszcza, że całość poprowadzi… Zośka Papużanka!


„Kwiaty w pudełku. Japonia oczami kobiet” Karolina Bednarz
Wydawnictwo Czarne, 2018

6 myśli w temacie “Kwiaty w pudełku, czyli Karolina Bednarz o kobietach w Japonii

  1. Książka brzmi bardzo interesująco, ale niestety nie na mój obecny nastrój. Teraz jeszcze sobie skończę mini-maraton o Chinach, a potem długo same pozytywne YA będą :D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.