Truman Capote o mordercach z zimną krwią

Prerekwizytem do mojego nadrabiania twórczości Trumana Capote’a stała się powieść „Łabędzie z Piątej Alei”. W tej prześwietnej zresztą książce Melanie Benjamin – prócz przyjaźni pisarza z damami z nowojorskiej śmietanki towarzyskiej – kreśli kulisy powstania książki „Z zimną krwią”, sugerując przy tym, że Capote wykorzystał swoich rozmówców, dokładniej, morderców, podobnie jak wykorzystał łabędzie. Ale zacznijmy od początku.

Jest 14 listopada 1959 roku. Przenieśmy się do zachodniego Kansas, do sennej mieściny Holcomb, z gatunku tych, o której wiedzą tylko okoliczni mieszkańcy. Ale już wkrótce Holcom znajdzie się na ustach całej Ameryki – a to za sprawą rodziny Clutterów. Nestor tej familii, Herb Clutter, właściciel farmy River Valley, to człowiek pobożny i poważany przez sąsiadów. Jego żona, Bonnie, od lat zmaga się z rozmaitymi dolegliwościami i odwiedziła niejeden szpital psychiatryczny, ale wygląda na to, że wszystko jest na dobrej drodze, nareszcie. Razem dochowali się czwórki dzieci, ale jeszcze tylko dwójka mieszka wciąż z nimi w River Valley: piątkowa uczennica i wzór cnót rozmaitych, szesnastoletnia Nancy, oraz wrażliwy i nieśmiały piętnastolatek Kenyon.

Jest 14 listopada 1959 roku. Od strony Kansas City do Holcomb zmierza dwóch mężczyzn: Dick Hickock siedzi za kierownicą czarnego chevroleta, obok niego Perry Smith, pół-Irlandczyk, pół-Czirokez. Wyglądają, jakby wybrali się po nietypowe sprawunki: szukają czarnych pończoch, gumowych rękawic, białej nylonowej liny. Dobrze wiedzą, do czego posłużą im te wszystkie przedmioty – planują obrabować Clutterów, zainspirowani opowieściami dawnego współwięźnia Dicka o sejfie Herba Cluttera. Sejfie, który ma dziesięć tysięcy dolarów w gotówce. Docierają na farmę grubo po północy, Clutterowie już śpią… ale sejfu nie ma. I tak właśnie zaczyna się cała tragedia.

Clutter_home_Holcomb,_KS_March_2009
Farma River Valley, rok 2009

Poczwórne morderstwo rodziny Clutterów odbiło się szerokim echem w mediach, choć nie było ani jedyną, ani najbardziej widowiskowo krwawą zbrodnią tamtych czasów. Ale to jednak właśnie to wydarzenie zainspirowało Trumana Capote’a do popełnienia książki na ten temat, na zawsze zapisując się dzięki temu w popkulturze: powstało bowiem nie tylko „Z zimną krwią”, ale i jej ekranizacja i inne, powiązane z całą sprawą filmy, jak „Capote” czy „Bez skrupułów”. Niemniej „Z zimną krwią” jest książką szczególną, jako że niektórzy uważają ją za prekursorkę – albo chociaż jedną z pierwszych przedstawicielek – nurtu non-fiction novel, zwanego niekiedy także faction. Prawdą jest, że Capote spędził niezliczone godziny, badając sprawę Clutterów, przeglądając archiwalia, rozmawiając z osobami zaangażowanymi w śledztwo i proces. Oraz, oczywiście, przeprowadzając wywiady z Dickiem i Perrym.

Capote odmalowuje zatem szczegółowo historię obojga sprawców, i czyni to nie bez współczucia. Pozwalają na nie zwłaszcza ponure doświadczenia życiowe Perry’ego – jego częściowo zdeformowane od urodzenia ciało, trudne dzieciństwo, toksyczna relacja z rodzicami. Mam wrażenie, że to Dick jest wykreowany na głównego „złego” tej historii, a Perry, choć w pewnym momencie zeznał, że to on strzelał do Clutterów, okazuje się prawie w równym stopniu ofiarą, co mordercą.

To, co robi największe wrażenie w „Z zimną krwią”, to właśnie kompleksowe podejście do sprawy: Capote uwzględnia perspektywę ofiar, sprawców, śledczych, sędziego, prawników. Doceniam ilość materiałów, które musiał przyswoić autor, ale jednocześnie zdaję sobie sprawę, że choćby próbował odtworzyć przebieg wydarzeń z największą precyzją, zawsze należy pamiętać, że to jego interpretacja i jego sposób na opowiedzenie pewnych faktycznych wydarzeń. Tak czy tak, jest to interesująca i jednocześnie porażająca historia morderstwa, jego przyczyn i następstw, która stała się de facto klasyką literatury.


„Z zimną krwią” Truman Capote
(“In Cold Blood”, 1965)
Tłum. Krzysztof Filip Rudolf, Dom Wydawniczy Rebis, 2017

2 myśli w temacie “Truman Capote o mordercach z zimną krwią

  1. Czytałam z lękiem i jednocześnie fascynacją. To nie tylko obraz okrutnej zbrodni, ale też drobiazgowo przedstawione życie małego miasteczka, którego mieszkańcy nagle tracą poczucie bezpieczeństwa. A jeśli zrobił to sąsiad? Koniecznie obejrzyj film; rewelacyjna rola Seymoura-Hoffmana i Capote, który też działa „z zimną krwią”.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.