Dopóki starczy życia. Wyspiański.

Dużo ostatnio Wyspiańskiego dookoła w Krakowie – w przestrzeni miejskiej znać było Wyspiańskie przystanki i Wyspiańskie tramwaje, a w Muzeum Narodowym olbrzymia wystawa zatytułowana po prostu „Wyspiański” (idźcie, warto, a najlepiej na dwa razy, bo tyle tam do podziwiania!). Ba, cudem udało nam się podczas festiwalu Boska Komedia dotrzeć na „Wesele” w reżyserii Jana Klaty w Starym Teatrze (dzięki, Beatko). A żeby dotrzeć do gwoździa programu, dodam jeszcze, że mój Szanowny Pan Dziadek, skądinąd Wyspiańskiej twórczości admirator, otrzymał był w prezencie onegdaj imponującą książkę Moniki Śliwińskiej „Wyspiański. Dopóki starczy życia”. Nie zawahałam się pożyczyć! Continue reading „Dopóki starczy życia. Wyspiański.”