O baronie, co siedział na drzewach, czyli Italo Calvino

Nie da się ukryć, że cudza rekomendacja czyni cuda. Więc kiedy Król Małżonek zachwycał się oryginalną wersją powieści Italo Calvino „Baron drzewołaz”, streszczając mi tudzież tłumacząc na bieżąco co ciekawsze fragmenty, od razu przepadłam i wiedziałam, że też chcę. Zwłaszcza, gdy dowiedziałam się, że w powieści występuje il bassotto dwojga imion, Ottimo Massimo. Czyli jamnik. Nabyłam zatem w prezencie tłumaczenie – dla Króla Małżonka, żeby mógł porównać, i trochę dla siebie, bom jednak leniwa – i przepadłam. Continue reading „O baronie, co siedział na drzewach, czyli Italo Calvino”