Templanza znaczy umiar, czyli Dueñas

To nie jest tak, że ja nie mam w domu książek. Mam dużo. Ale czasem mam ochotę na konkretny gatunek, konkretny klimat, którym akurat nie dysponuję, zatem przy najbliższej wizycie u Mamy-Mality uderzam w żałobne tony „nie ma co czyyyytać!” i wynoszę stosy. Ostatnio stos bodajże siedmioelementowy. Zaczęłam zaś lamenty od tego, że przeczytałabym sobie jakąś zacną powieść historyczną (Mama-Malita akurat kończyła powieść Sarah Lark) i tak przygarnęłam powieść Maríi Dueñas – „Templanza znaczy umiar”.

María Dueñas pisaniem powieści na dobrą sprawę zajmuje się po godzinach – na co dzień wykłada literaturę angielską na uniwersytecie w Murcji i stosunkowo niedawno, w 2009 roku, zajęła się beletrystyką. Dziś bywa nazywana Carlosem Zafonem w spódnicy, a światową sławę zyskała dzięki powieściom „Krawcowa z Madrytu” (był nawet serial na podstawie) i „Olvido znaczy zapomnienie”. Jej trzecia powieść, “La templanza”, przenosi nas w trzy niezwykłe miejsca, w Nowym i Starym Świecie.

Wszystko zaczyna się w Ameryce Południowej, w świeżo upieczonej meksykańskiej republice i tętniącym życiem mieście Meksyk. Mauro Larrea, ongiś wyrobnik w kopalniach srebra i nic nie warty imigrant, dziś należy do lokalnej śmietanki towarzyskiej, a jego ogłada – i pokaźny majątek – zjednują mu wszystkich bez najmniejszych kłopotów. Niemniej Mauro decyduje się na ryzykowny, ale obiecujący finansowo ruch, który obróci jego dokonania w perzynę. Otóż podczas wojny secesyjnej ginie jego amerykański wspólnik, co oznacza, że ich wspólna inwestycja właśnie doprowadziła rodzinę Larrea do bankructwa. Nie tylko Mauro jest zagrożony, ale także przyszłość jego dzieci – syn ma się wkrótce ożenić z wysoko postawioną młodą damą! Czas zatem na decyzje dramatyczne.

Uliczka w Jerezie – Mauro i Soledad mogliby się nią przechadzać!

Mauro podejmuje desperacką wyprawę na Kubę, udając, że jego stan konta nie uległ zmianie. Szukając sposobów na szybkie podreperowanie sytuacji finansowej, wplątuje się w różne mniej lub bardziej przemyślane przedsięwzięcia, aż wreszcie wchodzi w posiadanie winnicy o nazwie Templanza w dalekiej Andaluzji. Planuje ją sprzedać jak najszybciej, ale na miejscu, oczywiście, sytuacja się komplikuje. Rodzinna historia Templanzy i nowi znajomi – w tym urodziwa i charakterna Soledad Claydon – raz jeszcze każą się Maurowi zastanowić nad wyborami, których dokonał.

To, co najbardziej mi się podobało w powieści Dueñas, to nie warstwa fabularna, ale atmosfera we wszystkich trzech miejscach akcji: wpierw burzliwy Meksyk (ze świeżą pamięcią o byciu poddanym królestwu Hiszpanii), upalna i dogorywająca kolonialna Hawana (tu tylko czekać wybuchu!), zamknięty świat Jerezu, w którym wszyscy się znają, a każdy przybysz to okazja do nowych ploteczek – zwłaszcza egzotyczny Amerykaniec (tak się zwało tych, którzy wyemigrowali do Nowego Świata i powrócili, skojarzenia z „Amerykanaą” natychmiastowe). Fabularnie też dopisuje – podobnie jak postacie bohaterów, choć te raczej łatwo podzielić na „tych dobrych” i „tych ewidentnie nie w porządku”. Niemniej, sam Mauro budzi sympatię i trzymałam kciuki za jego powodzenie. Innymi słowy, ze wszech miar przyzwoita powieść. Tego mi było trzeba.

PS. Dziękując Mamie-Malicie za pożyczenie!
PPS. Czy wiedzieliście, że to w Jerezie produkowano sherry? Ja nie! Ale wiem za to, że Sidney Chambers go nie cierpi.
PPPS. Ta okładka to jednak kiczowata lekko.


„Templanza znaczy umiar” María Dueñas
(“La templanza”, 2015)
Tłum. Barbara Jaroszuk, Muza 2016

 

2 myśli w temacie “Templanza znaczy umiar, czyli Dueñas

  1. „Wczytywałam” się w tę powieść powoli, uwiodła mnie dopiero część hiszpańska. Ale warto było!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.