Ukłon i pałeczki, czyli o etykiecie japońskiej

O Japonii napisano już całe biblioteki, a szczególną w nich półeczkę (czy raczej: osobny dział) zajmuje zbiór rozmaitych wprowadzających opowieści. Wiadomo, relacje gajdzinów stawiających pierwsze kroki w Kraju Kwitnącej Wiśni: uczących się jedzenia pałeczkami, podróżujących zapchanym niekiedy do granic możliwości metrem, nauczających angielskiego, próbujących rozmaitych kulinarnych specjałów, podziwiających kwiaty wiśni et cetera, et cetera. Całość podana mniej lub bardziej błyskotliwie, czasem sztampowo aż do bólu zębów, czasem ze swadą i pomysłem. Niejedna już taka pozycja stoi na mojej półce – a niedawno dołączyła do nich „Etykieta japońska” duetu Boyé Lafayette De Mente i Geoff Botting, reprezentująca sekcję „z pomysłem”.

Etykieta – to takie piękne, a coraz rzadziej spotykane słowo (coraz rzadziej spotyka się też to, co za nim idzie, niestetyż). Podręczniki savoir-vivre’u podsuwają nam normy zachowań i różne dyplomatyczne ciekawostki, a znajomość dobrych manier przydaje się nie tylko w życiu tu, na miejscu, ale i w podróży. Etykieta wydaje się też być dobrym kluczem do zrozumienia Japonii i zacnym punktem wyjścia – zhierarchizowane japońskie społeczeństwo wykształciło przez wieki cały szereg rozmaitych norm kulturowych, które fascynują obcokrajowców. Przyswojenie sobie tych reguł przed podróżą albo przed spotkaniem z Japończykami dobrze o nas świadczy i poszerza horyzonty (pamiętacie myśl W. H. Audena? No właśnie!).

Boyé Lafayette De Mente, doświadczony podróżnik i Geoff Botting, który od lat mieszka w Japonii, proponują zestaw rozmaitych porad z cyklu „jak się zachować w miejscach i okazjach rozmaitych”. Od transportu publicznego przez wizyty w prywatnych domach aż po nieśmiertelne wizytówki: niejeden zwyczaj zostanie przedstawiony, łącznie z sugerowanymi kwotami pieniędzy, które należy sprezentować na różne okazje – system podarunków w Japonii jest złożony, a jego przestrzeganie będzie miłym gestem. Wszystko w króciutkich, nawet i dwustronicowych rozdziałach, z klarownie wyjaśnionym kontekstem kulturowym (skąd się wziął dany zwyczaj i tak dalej). Obywa się bez demonizowania, jakiż to kraj dziwaczny i odmienny i inny – tak, jest inny, kultura jest inna, ale tu proszę oto zestaw wskazówek, jak się zachować, by nie wyjść na nierozgarniętego gajdzina, co to nie ma za grosz szacunku.

ikuta jinja
Etykieta świątynna w praktyce – Ikuta Jinja w Kobe.

Nie jest to książka dla zaawansowanych, ale przystępne i konkretne wprowadzenie w różnorakie dziedziny. Przyda się zapewne najbardziej tym, którzy będą chcieli zrobić dobre wrażenie już głównie na miejscu, na przykład w relacjach biznesowych, choć i zwyczajni turyści i/lub zainteresowani Japonią będą mogli się co nieco dowiedzieć. Dość zabawnym i chyba na dłuższą metę niepotrzebnym zabiegiem wydało mi się tylko okraszanie każdego słowa japońskiego wymową w nawiasie (i to spolszczoną, jak choćby „meś-si-hoo-koo”, transkrybowane jako messhi hōkō) – zwłaszcza, że we wstępie otrzymujemy szczegółowe wytyczne dotyczące wymowy. Ale to drobiazg.

Na koniec japońska historia własna, ale ściśle z etykietą związana. Podczas kilku miesięcy mieszkania w Japonii zdarzyło mi się parę triumfów dobrych manier i parę mniej lub bardziej spektakularnych gaf (Nigdy. Nie. Wchodźcie. Do. Przebieralni. Sklepowej. W. Butach). Niemniej jedno z moich najpiękniejszych wspomnień to wizyta w jednym z tokijskim chramów. Otóż wybrałam się tam w pewien upalny letni dzień, było pusto i cicho. Starałam się zachować wedle wszystkich zasad, więc obmyłam ręce przy wejściu, a potem poszłam do głównego pawilonu. Po stosownej serii ukłonów i klaśnięć w dłonie zerknęłam na stojącego z lewej strażnika w koszuli i krawacie.
Wyraz uznania na jego twarzy mówił wszystko.

PS. Za egzemplarz „Etykiety japońskiej” wraz z pakietem wizytówek (obłędny pomysł!) dziękuję Pani Redaktor z Wydawnictwa Uniwersytetu Jagiellońskiego!


„Etykieta japońska” Boyé Lafayette De Mente i Geoff Botting
(“Etiquette Guide to Japan: Know the Rules that Make the Difference!”, 2008)
Tłum. Grzegorz Ciecieląg, Wydawnictwa Uniwersytetu Jagiellońskiego 2017

One thought on “Ukłon i pałeczki, czyli o etykiecie japońskiej

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s