Kto kogo wiedzie na pokuszenie, czyli on jeden, ich osiem

Andrzej Sapkowski w „Świecie króla Artura” tylko na wpół żartem pisał, że literatura zawsze ma rację, a historycy i realiści mogą opowiadać do woli, jak było naprawdę – i tak to pisarze, a nie historycy, najlepiej i najbarwniej przybliżają nam dzieje dawne. Fakt, powieści o czasach minionych o wiele lepiej potrafią unaocznić historyczne wydarzenia niż spis dat upchniętych w jednym akapicie podręcznika. Więc jeśli chodzi o wojnę secesyjną, to wiadomo, czyta się „Przeminęło z wiatrem” pani Mitchell – a ostatnio, za sprawą premiery nowej adaptacji filmowej, do łask wróciła powieść Thomasa Cullinana „Na pokuszenie”.

„Na pokuszenie” kreśli bardziej mikro niż makro perspektywę, ograniczając miejsce akcji do jednego domu (z ogrodem), a czas akcji do kilku tygodni roku 1863, co bynajmniej nie oznacza mniejszego ładunku emocji i zdarzeń. Otóż domem tym jest podupadająca pensja dla dziewcząt sióstr Farnsworth na południu Stanów, w Wirginii – aktualnie rezyduje tam pięć uczennic, ich dwie nauczycielki, panna Martha i panna Harriet, oraz czarnoskóra służąca Mattie. Wojenna codzienność, z rzadka przeplatana wieściami z frontu, składa się z lekcji w bibliotece, muzykowania w bawialni, wspólnych posiłków, modlitw i… niesnasek – wśród podopiecznych pensji trudno szukać prawdziwych przyjaciółek i młode damy nie mają o sobie, ani o swoich przełożonych, najlepszej opinii.

W tę już i tak skomplikowaną sytuację wkracza młody kapral wojsk Unii, John McBurney, ciężko ranny w bitwie. Znaleziony w lesie przez jedną z uczennic, z pogruchotaną nogą, ale pełen animuszu, burzy pozorny spokój ośmiu kobiet. Jak za dotknięciem magicznej różdżki wszystkie damy – uczennice i przełożone – będą chciały zdobyć mężczyznę dla siebie, przypodobując się mu i mniej lub bardziej bezwiednie zdradzając sekrety pozostałych. A sam McBurney będzie potrafił to znakomicie wykorzystać, obiecując, mamiąc i próbując zjednać wszystkie panie razem i każdą z osobna. Z jednej strony nie chce trafić do konfederackiej niewoli, z drugiej strony niewątpliwie pochlebia mu atencja mieszkanek pensji. Ale to lawirowanie i obiecywanie koniec końców może doprowadzić tylko do katastrofy – pytanie tylko, czy wyjdzie z niej zwycięsko osiem kobiet, czy jeden mężczyzna…

30BEGUILEDweb1-master675
Pozornie czyste i niewinne, a emocje kipią tuż pod powierzchnią (reż. Sofia Coppola, 2017)

Historię poznajemy, co ciekawe, dzięki opowieściom wszystkich pań, a nie McBurneya – narratorki na zmianę snują historię wodzenia na pokuszenie od dnia, kiedy mała Amelia odkryła kaprala w pobliskim lesie. Jednocześnie zdradzają nieco o sobie i o innych bohaterkach – i nie da się ukryć, że większość z nich jawi się jako postaci mocno nieprzyjemne. Przy okazji, czterech tłumaczy pracowało nad przekładem tej książki – każdy nad innymi rozdziałami – co dało ciekawy efekt, zwłaszcza, jeśli idzie o idiolekt Mattie i samego McBurneya (wszystkie te „kochaniutkie” i „damulki” bardzo mu pasują).

„Na pokuszenie” bardzo przypominało mi atmosferą film Françoisa Ozona „Osiem kobiet” (tytułowe panie, zamknięte w domu, odkrywają ciało mężczyzny – ojca, syna, męża, kochanka, bliskiego każdej z nich – i zastanawiają się, która go zabiła): zamknięta przestrzeń, jeden mężczyzna, wiele tajemnic z przeszłości do odkrycia… Thomas Cullinan naprawdę skutecznie potrafił oddać to emocjonalne splątanie wszystkich zaangażowanych – i fascynuje mnie to, jak antypatyczne mi się wydały. Studium namiętności, tęsknot i manipulacji – interesująca rzecz!

PS. Za egzemplarz książki bardzo dziękuję Uroczej Pani Redaktor z wydawnictwa Marginesy!
PPS. Ekranizacja w reżyserii Sofii Coppoli już w kinach – tuże zwiastun. Choć, przyznaję, nie wiem, czy chcę przechodzić przez tą historię jeszcze raz… (plus Colin Farrell jako McBurney? Nieeee… ja sobie bardziej wyobrażałam go w typie Jima Sturgessa!).

Jedna myśl w temacie “Kto kogo wiedzie na pokuszenie, czyli on jeden, ich osiem

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.