Dzieła zebrane #24, czyli King i Kańtoch

po-Polconowy kolorowy zawrót głowy

Ostatnie kilka dni spędziłam w światach fantastycznych (patrz: Polcon) i dość rzec, że przez weekend przyjęłam trzy książki (nie da się ukryć, że kilkanaście godzin w podróży sprzyja czytaniu). Dwie z nich przynależą do dzisiejszych #dziełzebranych i pobrzmiewają w nich dwa akordy – akord zbrodniczo-sensacyjny i akord grozy. Dwa razy „K”, czyli King i Kańtoch.

„Sklepik z marzeniami” Stephen King

Kinga czytuję rzadko, ale jak już, to z ukontentowaniem. King jest mistrzem opisywania ludzi przy oszczędnym gospodarowaniu słowem i w jego wypadku dużo bardziej przemawia do mnie właśnie kreacja bohaterów niż konstruowanie misternej fabuły pełnej trupów w szafie (choć trupy też są, wiadomo). W „Sklepiku z marzeniami” przenosimy się do Nowej Anglii – w tym rejonie są same takie senne, spokojne miasteczka, gotowe stać się areną paskudnych wydarzeń z  nutką nadnaturalnej grozy. Mieszkańcy Castle Rock jeszcze nie wiedzą, że nowy lokal, otwarty przez tajemniczego przybysza – pod szyldem „Sklepik z marzeniami” – wywróci cały świat do góry nogami. Zaczyna się niewinnie, ceny za pozornie niewiele warte, a jednak bezcenne przedmioty nie są wysokie: od kilkudziesięciu centów po kilkanaście dolarów, plus drobny figiel spłatany sąsiadowi. Cóż to jest jeden dowcip za uzyskanie najbardziej upragnionego ze wszystkich abażuru, karty z ulubionym koszykarzem, wędki czy zdjęcia Elvisa…

Jednak te pozorne psikusy uruchamiają lawinę zdarzeń, i wydaje się, że mieszkańcom Castle Rock wszystko poprzestawiało się w głowach. Czy to pan Leland Gaunt to wywołuje, czy tylko działa jako katalizator, wydobywając to, w ludziach najbardziej skrajne i przerażające? Ha, oto jest pytanie. Eskalacja brzemiennych w skutki psikusów urywa się, bo zakończenie nie jest tak naprawdę metą, a dopiero początkiem czegoś jeszcze gorszego – Świat Książki wydał tę powieść w 1998 roku w trzech tomach, więc pan Gaunt się tak naprawdę dopiero rozkręca. Strach się bać.


„Niepełnia” Anna Kańtoch

Polconowa premiera, czyli najnowszy zagadkowy kryminał Anny Kańtoch – „Niepełnię” przyrównano w okładkowym opisie do podróży między pokojami pałacu i to jest świetna metafora. Otóż mamy na przykład zaginioną Martę, której chłopak Piotrek czyta w internecie o Marku, ściganym przez duchy przeszłości. Marek z kolei czyta o Piotrku, ten znów o Jacku i Dżesice, potem wracamy do Marty i jej siostry Kaśki… i tak przez dwanaście (czy raczej: trzynaście) rozdziałów-opowieści. Wędrujemy od historii do historii, z jednego metapoziomu na drugi, cały czas obracając się wokół postaci, które może mają, a może i nie mają ze sobą nic wspólnego. Biały dom na odludziu, w którym wszystko zaczyna się i kończy, krew na śniegu i dziwne, nie do końca ludzkie ślady – uchwycenie tutaj dokładnego przebiegu fabuły wcale nie jest najważniejsze.

Kańtoch nie pisze klasycznych kryminałów, choć – jak opowiadała na spotkaniu – i takimi się zaczytywała. Od zawsze fascynował ją element zagadki, który w jej powieściach (jak „Łaska” czy „Wiara”) wykracza poza standardową historię whodunnit. Taka jest też „Niepełnia”, która dla mnie stanowi bardziej eksperyment literacki – zaraz po przeczytaniu ostatniej strony wyjęłam kartkę a4 i próbowałam rozrysować sobie wszystkie poziomy tej krótkiej powieści (lubię jednak mieć poukładane, cóż poradzić). Ale tak naprawdę nie o to chodzi, by dokładnie prześledzić, kto komu co zrobił i kto czyją historię czyta, ale być dać się uwieść tej zagadce. Bardzo interesujący pomysł.

PS. Za pożyczenie Kinga bardzo dziękuję Ani!

4 myśli w temacie “Dzieła zebrane #24, czyli King i Kańtoch

  1. W Kinga się wgryzłam w zeszłym roku i nie żałuję. „Mroczną wieżę” polecam. Lubię autorów z dystansem do samych siebie. Pomysły przednie i wciągające na maxa.

  2. Kinga lubię, „Sklepik z marzeniami” bardzo mi się podobał. A tej powieści Ani jestem mocno ciekawa, choć wolę ją w wydaniu fantastycznym ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.