Tak się żyło w średniowiecznym zamku

Moja zaprzyjaźniona ekspertka od broni i wojowników wszelakich (wikingowie, samurajowie, średniowieczni rycerze, you name it) pewnego letniego wieczoru przywiozła mi na motorze dwa olbrzymie albumy o rycerzach, uzupełniając je lekturą o zamkach. Zaczęłam od tego ostatniego, czyli od książki „Życie w średniowiecznym zamku”, popularnonaukowego, historyczno-kulturoznawczego przewodnika po wczesnośredniowiecznych warowniach pióra pary mediewistów, Frances i Josepha Giesów. Nie trzeba było mnie zachęcać do czytania hasłem „Poznaj świat, który zainspirował Geroge’a R. R. Martina” (jak stoi na okładce), bo od zawsze historie o życiu codziennym dawnych czasów czytam chętnie, zwłaszcza średniowieczne, zwłaszcza angielskie (pamiętacie dzień z życia Tudora?).

Tyle rycerzowych opowieści!

Zamkiem-modelem, na przykładzie którego autorzy opowiadają całą rzecz, jest Chepstow nad rzeczką Wye przy granicy Walii. Władali nim przedstawiciele czterech znacznych anglonormańskich rodów, a każdy przyczynił się do rozwoju Chepstow. Olbrzymia kamienna warownia, nigdy niezdobyta, należy do najbardziej imponujących w Europie – pierwsze zabudowania sięgają XI wieku, a ostatnie połowy XVII. Niemniej to okres pełnego średniowiecza można określić jako czas triumfu zamków: pełniły ważną rolę polityczną, obronną, społeczną, ekonomiczną, kulturową… setki, ba, tysiące kamiennych murów wznoszonych w Europie dają dziś świadectwo wymagającej epoki rodzącego się rycerstwa, wypraw krzyżowych i kształtującego się feudalizmu. Aż do XIV i XV wieku – kiedy na szerszą skalę wprowadzono proch strzelniczy, a nowe układy geograficzno-polityczne odebrały znaczenie granicznym fortecom – zamki stały na straży bezpieczeństwa i pewnego sposobu na życie.

Ruiny Chepstow od strony rzeki Wye

Chepstow i inne zamki, opisywane przez Giesów, stanowią właśnie punkt wyjścia do długiej i arcyciekawej opowieści o bardzo różnych aspektach życia codziennego wszystkich postaci związanych ze średniowiecznymi fortecami: od królów i panów feudalnych (oraz panie zamku), przez rycerzy, aż po chłopów. Areną zamkowej opowieści jest przede wszystkim Anglia, ale wybierzemy się też na dużo kontynentalnych wycieczek– co miłe, polskie wydanie jest naprawdę przemyślane, uzupełniono je o spis polskich zamków, znajdziemy też zdjęcie krakowskiego Barbakanu (ha!) i Malborka. Powstawanie kamiennych fortec (tutaj poduczymy się fachowego słownictwa jak motte-and-bailey czy donżon), przemiany ich wnętrza (od wielkiego wspólnego hallu po prywatne komnaty), dzień na zamku (piwo, gulasz i śpiew), wojenne zmagania (strategie obronne i podkopy, choć właściwie zamków nie atakowano tak często, jak możemy sobie to wyobrażać), rozrywki (w tym makabryczny nieco rozdział o polowaniach), pasowanie na rycerza… mogę tak długo wymieniać, ale nie o to chodzi. Chodzi o to, żeby sekrety średniowiecznych zamków odkryć osobiście.

Frances i Jospeh Gies proponują solidne wprowadzenie do zamkowej rzeczywistości, bardzo klarownie pokazując początek, rozwój i upadek całej epoki z wielu perspektyw. Właśnie to w tej książce mi się najbardziej podobało – że oprócz dużej ilości informacji na temat samych budowli można się dowiedzieć wielu innych rzeczy, a wszystko opisane jest tak przekonująco, że łatwo sobie wyobrazić, jak dzisiejsze ruiny ongiś sięgały nieba, a opustoszały dziedziniec tętnił życiem, zapewniając miejsce dla earla, jego bajlifa, justycjariusza, kasztelana, rycerzy, giermków tudzież służby.

Aż chce się odwiedzić jak najszybciej jakiś zamek, a najlepiej tuzin. Niejeden mam w pobliżu, na szczęście.

PS. I już wiem, czym różni się balista od trebusza!
PPS. Dziękuję Kenroh za pożyczone książki, wszystkie razem i każdą z osobna!

3 thoughts on “Tak się żyło w średniowiecznym zamku

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s