Bogini tańca, Bronisława Fominiczna Niżyńska

Jak byłam małą dziewczynką, marzyłam o byciu baletnicą – szybko się okazało, że moja postura nie sprzyja tej dziedzinie sztuki, ale sentyment do opowieści baletowych pozostał (wiodą tu prym „Zaczarowane baletki” Noel Streatfeild oraz film „Światła scen”). Więc kiedy okazało się, że Znak wydaje powieść o siostrze Wacława Niżyńskiego, i to jeszcze pióra Ewy Stachniak (autorki świetnej „Katarzyny Wielkiej”), nie wahałam się ani chwili!

Zauważcie to sformułowanie: „siostra Wacława Niżyńskiego”. Tak, Bronisława Fominiczna Niżyńska przez całe swoje życie mierzyła się z etykietką „siostry tego Wacława”, siostry geniusza, boga tańca, który rzucił na kolana cały świat. Niemniej sama była fenomenalną tancerką i równie utalentowaną choreografką, występującą na wielu europejskich scenach. A praca z  bratem-geniuszem była dla niej równie inspirująca, co pełna trudnych wyzwań, także… życiowych. Bronia i Waca, dzieci pary tancerzy, od maleńkości uczone trudnej sztuki baletu, potrafiły ją zmienić swoją determinacją i nowym spojrzeniem, czasem bardzo kontrowersyjnym.

Ewa Stachniak kreśli szalenie ciekawy i wciągający portret niezwykłej kobiety, która miała w sobie niezmierzone pokłady odwagi i determinacji, by nie zatrzymać się w cieniu Wacława, ale iść swoją drogą. Ale „Bogini tańca” to nie tylko historia samej Broni i jej bliskich – ukochanej matki, obydwu braci, ukochanych, dzieci. To także podróż wpierw do carskiej Rosji i Sankt Petersburga, gdzie w Carskiej Szkole Teatralnej pieczołowicie wybrani kandydaci szkolą się, by olśnić publiczność Teatru Maryjskiego, Aleksandryjskiego, Ermitażu. To podróż do Rosji targanej wojną, a potem rewolucją, w której łatwo trafić do aresztu Czeki, a trudno wyżywić pięcioosobową rodzinę. Ale to także niezwykły świat tańca i jego ewolucji. Rodzeństwo Niżyńskich rzuca śmiałe wyzwanie skostniałym, jak uważają, technikom baletowym – Wacław debiutuje jako choreograf, przekładając na taniec preludium do „Popołudnia fauna” (paryska premiera w 1912 podczas występów Baletów Rosyjskich okazała się skandalem!), a Bronisława mu pomaga, wiernie towarzysząc… przynajmniej w początkowych latach.

Bronisława Niżyńska w „Pietruszce” w 1911 roku

W artystycznym świecie skandal goni skandal, niesnaski i zazdrość opanowują w końcu każdy zespół, a nowoczesna, rewolucyjna wizja Niżyńskich nie przez wszystkich bywa rozumiana. Po stronach książki przechadza się plejada słynnych postaci tamtych czasów – jak Anna Pawłowa czy Igor Strawińsky – ale najbardziej frapującą z nich jest sama Madame Nijinska. Cieszę się, że mogłam poznać jej historię – i to jeszcze tak zacnie napisaną.

Ewa Stachniak napotkała przypadkiem na „Early memoirs” napisane przez Bronisławę i zachwyciła się jej opowieścią, nie mogła jednak odżałować, że pamiętniki kończą się na sierpniu 1914 roku. Ale dzięki kolekcji Niżyńskiej, ogromie pamiętników, notatek choreograficznych, albumów i zdjęć z waszyngtońskiej Biblioteki Kongresu oraz dzięki szczypcie wyobraźni powstała właśnie ta gruba, pyszna, wspaniała książka. Od „Bogini tańca” nie sposób się oderwać. Zachwycam się!

PS. Za książkę dziękuję wydawnictwu Znak literanova!

5 thoughts on “Bogini tańca, Bronisława Fominiczna Niżyńska

  1. O! Ja właśnie zbieram się do napisania recenzji „Boga Tańca”, czyli właśnie biografii tego Wacława. Bardzo chętnie porównałabym obie powieści – że też info o tej książce gdzieś mi umknęło :)

    P.S. Polecam Ci dokument „Tancerz” – o równie fenomenalnym, lecz współczesnym już, Siegieju.

    1. To ja bym chętnie przeczytała z kolei „Boga Tańca” (choć nie wiem, kiedy…) :)
      Dzięki za wieść o „Tancerzu”, muszę obejrzeć, bo Polunin to fascynująca postać.

  2. Do baletu nigdy mnie szczególnie nie ciągnęło, ale przyjemnie się czyta, z jakim Ty entuzjazmem podchodzisz do tego tematu:) Jak będziesz miała kiedyś okazję zajrzeć do pierwszego numeru „Fantomu”, jest tam takie zabawne opowiadanko „Tancerka i żandarm” Andrzeja Sawickiego o primabalerinie i siłach nieczystych ^_^

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s