Tove Jansson: o słonecznym mieście i kamiennym polu

sloneczne-miastoNie-Muminkowa twórczość Tove Jansson ciekawiła mnie od dawna – jako dziecko, rzecz jasna, lubiłam Muminki i całą tą radosną czeredę ich przyjaciół (Włóczykij! Mała Mi!), animowana wersja ich przygód należała do moich ulubionych dobranocek (sama autorka zresztą nie znosiła japońskiej animacji, uznając, że zdecydowanie zniekształciła ona literacki pierwowzór). Książki też się czytało, wiadomo. Dopiero stosunkowo niedawno odkryłam, że Jansson popełniła siła innych rzeczy, nie tylko historii o małych trollach i wielkiej powodzi. Wydawnictwo Marginesy wydało właśnie jednotomowo dwie powieści fińskiej pisarki, a ta tytułowa, „Słoneczne miasto”, ukazuje się w Polsce po raz pierwszy.

„Słoneczne miasto” leży zatem na Florydzie i nosi dumną nazwę Saint Petersburg. Pogoda dopisuje tu każdego dnia, ciepłe promienie słońca oświetlają szerokie drogi i bujane fotele na przestronnych werandach, a palmy przy esplanadach kołyszą się leniwie wraz z łagodnym wietrzykiem. Cisza. Spokój. Sielanka. Idealne miejsce, by w letniej błogości spędzić jesień swego życia – w Saint Peterburgu prawie każde domostwo to pensjonat dla seniorów, pełno też fryzjerów specjalizujących się w układaniu siwych loków, na co drugim kroku można zasięgnąć porady w kwestii emerytury czy bezpłatnie zmierzyć ciśnienie. I cisza. I spokój. I sielanka. Ale pod tą sielankową, spokojną ciszą skrywają się różne dramaty, tęsknoty, emocje i niesnaski.

Jansson opisuje zaskakująco fascynujący świat rezydentów słonecznego miasta, tych zgorzkniałych i tych oczekujących z radością każdego nowego dnia, tych zamkniętych w sobie i tych brylujących w towarzystwie, tych zajętych wyłącznie lekturą coraz to nowych książek i tych niecierpliwie oczekujących sezonowego balu i konkursu na najbardziej wyrafinowany kapelusz. Kontrapunkt dla „rezydenckich” postaci stanowi para młodych zakochanych, Linda, pracująca w pensjonacie Butler Arms i Joe, zabawiający turystów na replice słynnego okrętu Bounty i wyczekujący na list z wieścią o przybyciu Jezusa do Miami.

A to replika Bounty, faktycznie cumowała w Saint Petersburgu

Druga z powieści, „Kamienne pole”, jest znacznie krótsza i koncentruje się właściwie na jednej postaci: Jonaszu, emerytowanym dziennikarzu, który planuje napisać biografię niejakiego Igreka. Plan ten okazuje się być punktem wyjścia do dużo bardziej osobistych refleksji – Jonasz, gromadząc materiały na temat swego bohatera, zaczyna zastanawiać się nad swoim własnym życiem i dostrzega, jak wiele rzeczy mu umknęło. Zapatrzony w maszynę do pisania i bezustannie poszukujący właściwych słów do opisu świata, zaniedbał rodzinę i właściwie zupełnie nie zna swoich córek. Do tego jeszcze Igrek, swego rodzaju nemezis naszego bohatera, zaczyna dominować nad życiem Jonasza. Bolesne rozważania łagodzą kolejne butelki, ale co będzie, gdy ich zabraknie?

„Słoneczne miasto” – widziane jako całość – to historie, w których nic się nie dzieje, a jednocześnie dzieje się wszystko. Mam tu na myśli najbardziej to, że nie chodzi o dramatyczne zwroty akcji (choć nie zabraknie ich w zupełności), a tworzenie pewnej wyjątkowej atmosfery. Choć pojawiają się tu konkretne miejsca i konkretne postaci, to jednak nie sposób oprzeć się wrażeniu, że mogłoby się to dziać wszędzie i nigdzie jednocześnie (tony znane choćby z Ursuli K. Le Guin). I im dłużej myślę o tej książce, tym bardziej mi się podoba.

PS. Bardzo dziękuję za książkę Wielce Uroczej Pani Redaktor z wydawnictwa Marginesy!

Jedna myśl w temacie “Tove Jansson: o słonecznym mieście i kamiennym polu

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.