„Dziewczyna z daleka” Magdalena Knedler

dziewczyna-z-daleka_oklOstatnio dziewczyny w tytułach w modzie – pamiętacie „Dziewczynę, którą kochałeś” Jojo Moyes? Teraz pora na „Dziewczynę z daleka”, najnowszą powieść Małgorzaty Knedler (u Mality właściwie przedpremierowo!). Rzeczoną autorkę kojarzę z obłędnego kryminało-komedio-historii kostiumowej „Pan Darcy nie żyje”, przednio się ubawiłam przy lekturze. Tym razem nie jest to historia obliczona na ubaw, rzecz bowiem jest wspomnieniowo-wojenna. Choć, przyznaję od razu, niezbyt poruszająca.

Otóż wszystko zaczyna się w pewien mroźny styczniowy poranek, gdy energiczna Lena i jej babka, stuletnia a oschła Natasza, znajdują przed bramką domu na wpół zamarzniętego Anglika. Ryży młodzieniec, wyposażony w kopertę ze starymi fotografiami oraz srebrną piersiówkę, swoim przybyciem przywołuje wstydliwe wspomnienia, o których Natasza chciałaby zapomnieć raz na zawsze. Każde z nich – to jest i Anglik, i staruszka – posiada część układanki, i dopiero te części złożone w całość dadzą ukojenie… lub chociaż pomogą prawdzie wyjść na jaw.

By wyjaśnić wszystkie historyczne zaszłości oraz odkryć sekret zdjęć i piersiówki, Natasza rozpoczyna opowieść o czasach swojej młodości, o majątku Rubiszki, gdzie jako osiemnastoletnia dziewczyna z głową pełną komunistycznych ideałów chciała wcielać w życie swoje utopijne plany. Wybuchła jednak wojna, wpierw Sowieci, później Niemcy i przyszło się pożegnać z wizją bezpiecznej, utopijnej przyszłości. Wojenna zawierucha przyniosła jednak Natalii nieoczekiwanego gościa – artystę, który opuścił Warszawę w atmosferze skandalu, przystojnego Tadeusza Winiewicza. Nic jednak nie potoczyło się tak, jak chcieliby tego zaangażowani, a Natasza, zniszczona przez wojnę i gnębiona wyrzutami sumienia z powodu swoich decyzji, zataja wszystkie dramatyczne przeżycia nawet przed rodziną. Przynajmniej – do czasu.

Szczerze mówiąc, nie jestem zachwycona. Przez połowę książki czułam się rozczarowana, że wielki sekret, do którego opowieść niby zmierza, tak właściwie został już mimochodem wyjawiony. Niemniej jakaś niespodziewajka na koniec się pojawia, choć i tak napięcie gdzieś po drodze uchodzi. Pretensjonalny momentami plan współczesny i mało poruszający (choć pełen tragicznych wydarzeń) plan historyczny raczej nużą, niż wciągają.

Może mój brak zachwytów wynika z faktu, że ja naprawdę dużo podobnych książek czytałam i kolejna musi naprawdę potrafić się wyróżnić na tle. Czy to poprzez oryginalność historii, czy przez to język, jakim całość jest napisana… pamiętacie „Sońkę” Karpowicza? Właśnie to mam na myśli – pisać tak, że aż skręca z nadmiaru emocji. A tymczasem Natasza, przygnieciona olbrzymią ilością nieszczęść, od straty rodziców, przez wojnę, złamane serce, aż po wywózkę do łagru – nie budzi zupełnie współczucia, co właściwie jest dosyć smutne.

Dodam jeszcze tylko, że nie mam pojęcia, kto ostatecznie przeforsował tytuł, ale to nie był dobry pomysł. „Dziewczyna z daleka” nijak mi tutaj nie pasuje, podobnie jak okładka. Wiem, że Bene Gesserit mawiały „nie sądź książki po okładce”, niemniej w tym wypadku występuje jakaś kompletna rozbieżność. Nawet zrobiłam test, prosząc Króla Małżonka o opinię, o czym może być książka, sądząc wyłącznie po okładce i tytule – zaproponował kryminał o samotnej dziewczynie zamordowanej gdzieś na odludziu. Otóż to: współcześnie ubrana dziewczyna, podążająca zaśnieżoną drogą, nijak się nie ma do treści książki. Tytuł również.

[tl;dr] Można pominąć. Bez żalu.

PS. Za egzemplarz recenzyjny uprzejmie dziękuję wydawnictwu Novae Res.
PPS. Ciekawostkowo – skąd tyle dziewczyn w tytułach?

4 myśli w temacie “„Dziewczyna z daleka” Magdalena Knedler

  1. O, a to szkoda, bo podobały mi się kryminały Magdaleny (nie Małgorzaty ;)) Knedler i rozważałam, czy i za tę książkę się nie zabrać. No ale skoro tak, to raczej sobie odpuszczę ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.