Bostoński Ogród Kości, czyli Tess Gerritsen

Pamiętacie, jak w wakacje podczas jazdy pociągiem zaczytywałam się Tess Gerritsen? Podróż minęła nie wiadomo kiedy, a ja musiałam wysiąść, zanim doczytałam ostatnie trzydzieści stron. Oderwać się nie szło! Szczęśliwie wkrótce potem Ania, najlepszy sidekick akademicki ever, zaprowadziła mnie do całej półeczki z powieściami Tess w oryginale i zapytała niewinnie, czy może bym jeszcze coś chciała. Pewnie, że chciałam! Wybrałam „The Bone Garden” i co prawda chwilę mi zeszło, zanim wróciłam do prozy Gerritsen, ale jak już zasiadłam, to znów okazało się, że nie szło się oderwać…

Tym razem rzecz jest kryminalno-historyczna z nutką medyczną (autorka jest lekarką, trudno się dziwić, że o klimaty medyczne zahacza i to wielce umiejętnie), a w dodatku na dwóch planach czasowych. Otóż na planie współczesnym Julia Hamill właśnie nabyła piękny stary dom z olbrzymim, zachwaszczonym ogrodem. Uparcie pragnie uwić sobie nowe gniazdko po bardzo nieprzyjemnym rozwodzie i zabiera się za renowację posesji. Podczas przekopywania grządek dokonuje makabrycznego odkrycia: natrafia na czaszkę kobiety z ewidentnymi śladami morderstwa, dokonanego dziesiątki lat wcześniej. Chęć poznania tożsamości nieszczęsnej ofiary prowadzi Julię do przeszukiwania archiwów historii swojego nowego domostwa, listów i wycinków z gazet, które cofają ją do Bostonu z 1830 roku.

Ów Boston Anno Domini 1830 to drugi, dominujący plan czasowy powieści – a splatają się na nim losy młodej irlandzkiej imigrantki, Rose Connolly, i biednego, acz szalenie zdolnego studenta medycyny Norrisa Marshalla. Tylko oni dwoje widzieli przelotnie zbrodniarza, który chyłkiem przemyka przez nocne ulice miasta. To tajemniczy morderca, okrzyknięty przez spanikowaną prasę mianem „West End Reaper” (czyli „rozpruwacz z West Endu”). Jakby sytuacja nie była wystarczająco niebezpieczna, Norris zostaje oskarżony o wszystkie morderstwa, a Rose ściga się z czasem i duchami przeszłości, by uratować życie swoje i nowonarodzonej siostrzenicy.

File:1830 StateStreet Boston.png
Bostońska State Street circa właśnie rok 1830.

Przez karty powieści przechadzają się różne postaci, znane z historii – przede wszystkim Oliver Wendell Holmes, słynny bostoński poeta i medyk, a w powieści przyjaciel Norrisa z uczelni. Tess Gerritsen ukazuje dzięki nim fascynujący, acz przerażający świat dawnej medycyny, w którym lekarze wprost z sekcji zwłok udawali się na salę porodową (i nikt jeszcze nie myślał o umyciu rąk…). Dopisuje zarówno fabułą – gdzie tajemnica goni tajemnicę – jak i świat przedstawiony na planie historycznym, naprawdę solidnie opracowanym. Patrz choćby wątki społeczne, uprzedzenia i stereotypy – przykładowo, Rose jest postrzegana przez tych „lepszych” obywateli jako głupia Irlandka, więc na pewno złodziejka i moralnie podejrzana istota tylko na wpół ludzka. Dowiedziałam się też o istnieniu zawodu zwanego „resurrectionist”, co jest eleganckim określeniem osoby wykopującej w miarę świeże zwłoki z grobu – przyszli lekarze skądś wszak muszą nauczyć się anatomii…

Miłośnicy cyklu o Maurze Isles pióra Tess Gerritsen znajdą w „The Bone Garden” miłą niespodziankę – pozostali (jak ja, którzy twórczość tej pisarki dopiero poznają), będą mieli po prostu okazję przeczytać świetną książkę. Intryga, klimat, postaci, naprawdę wielkiej zacności rzecz!

PS. Dziękując Ani – znanej niekiedy jako Wąż Jadwiga – i licząc na ciąg dalszy :3
PPS. A jakby ktoś chciał czytać po polsku, to Albatros w 2009 roku wydał przekład, pod tytułem „Ogród kości”. Notabene, chętnie kiedyś przekartkuję.

6 thoughts on “Bostoński Ogród Kości, czyli Tess Gerritsen

  1. Nie mogę się doczekać Twoich wrażeń z serii o Maurze i Jane :) Zaznaczm, że pierwsza część jest jakby najsłabsza ;) No i rzeczywiście, jak masz okazję to czytaj w oryginale, bo miałam porównanie i o wiele lepiej się czyta.

  2. Maura Isles jest moją absolutnie ukochaną postacią i jej epizodzik tutaj bardzo sobie cenie. Intryga kryminalna też zacna, chociaż klimaty XIX-wieczne są bardziej Twoje niż moje. ^_^ Radośnie służę całym cyklem Rizzoli&Isles!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s