Rok Królika, dzień grozy, noc horroru. Bator.

Nabieram nieco ambiwalentności w stosunku do twórczości Joanny Bator. Otóż żywię sentyment do „Japońskiego wachlarza” (na pierwsze spotkanie z Japonią naprawdę zacny), pieję peany nad „Piaskową górą”, wychwalam „Rekina z parku Yoyogi”, ale ostatnio trochę nam, dwóm Joannom, nie po drodze (za dużo nut, pamiętacie?). Z pewnym lękiem zatem podchodziłam do lektury „Roku Królika”, powieści, której okładki nie da się określić inaczej, niż creepy Czytaj dalej „Rok Królika, dzień grozy, noc horroru. Bator.”