Jak przez stany POPświadomości wędrował Kuba Ćwiek &co.

https://i0.wp.com/ecsmedia.pl/c/przez-stany-popswiadomosci-b-iext46127396.jpgPamiętacie potargową opowieść o wydawnictwie Sine Qua Non? Tak tak, to właśnie to, które zaspokaja potrzeby sportowo-popkulturowo-fantastyczne jednocześnie. Więc obok opowieści o Clovisie LaFay – średniej, jak pamiętacie – nabyłam również popkulturową gawędę o tym, jak ekipa nerdów pod wodzą Kuby Ćwieka wybrała się w podróż śladami różnych dzieł popkultury. Innymi słowy, trzy tygodnie, kamperem, przez Wschodnie Wybrzeże USA. Przez stany POPświadomości, jak głosi tytuł.

Pomysł prosty a genialny jednocześnie – zebrać drużynę i ruszyć na poszukiwanie miejsc, w których niejednemu fanowi amerykańskiej popkultury zakręci się łezka wzruszenia i/lub na obliczu pojawi się szczery banan czystej radochy, a do tego zaznać lokalnej atmosfery i w miarę możliwości nawiązać jakieś kontakty z tambylcami. Wszystko dokumentować obficie, dzielić się filmikami, wpisami, relacjami z internetową bracią. W podróż zorganizowaną dość błyskawicznie wyruszył kolektyw w składzie Kuba Ćwiek i Ćwiekowy pater, znany jako Ojczenasz, a także kreska_, czyli Agata Krajewska, bloger Radosław Teklak, reżyser i fotograf Patryk Jurek oraz dziennikarz Bartek Czartoryski (i towarzysząca w srebrnym mustangu Agata Kozłowska). Plan napięty: od hot-doga w Central Parku (zjeść raz i zapomnieć), wizyty u Stephena Kinga (nie zdarzyło się osobiste spotkanie, ale ekipa była w jego tajnym biurze, W BIURZE, rozumiecie?), przez Providence H.P. Lovecrafta (rodzinne miasto pisarza ewidentnie nie hołubi), poszukiwanie wampirów w Luizjanie i liczenie flag w Waszyngtonie (imię ich legion) aż po wizytę w Senoi, gdzie kręcą „The Walking Dead”.

Przez stany POPświadomości
Cóż poradzić.

W książce znajdziemy dwie fanowskie narracje: po pierwsze, potoczysta a soczysta opowieść Ćwiekowa, w stylu dygresyjna, anegdotowa i napisana z taką swadą, że choć nie mam sentymentu do większości tych miejsc, to czysta frajda autora bijąca z każdej strony naprawdę potrafi zmiękczyć co bardziej zatwardziałe serca. Druga narracja to wpisy z bloga Radka Teklaka, w zupełnie innym stylu (mniej, przyznaję, mi leżącym), dopełniające obrazu i dorzucające inną perspektywę. Do tego cała masa zdjęć, tych oficjalnych i tych ‘making of’, naprawdę zacne. Można się zastanawiać, czy nie można było całokształtu lepiej zaplanować i znaleźć jakiś inny motyw przewodni, niż tylko odhaczanie kolejnych punktów na trasie (skądinąd, zerknijcie na recenzję pióra Catus Geekus), ale do całości przekonuje mnie właśnie ten Ćwiekowy entuzjazm.

Ja co prawda nie mam aż tak radośnie nerdowskiego nastawienia do większości zwiedzanych miejsc – jak wiecie, kieruję uczucie raczej w kierunku brytyjskim niż amerykańskim. Przyznaję, Salem jest na liście marzeń, podobnie jak Boston i Nowy Jork, ale najważniejsze jest to, że doskonale rozumiem samo uczucie bycia w Miejscu-Które-Budzi-Rozrzewnienie. Robiłam zdjęcia na King’s Cross zanim stanął tam wózek i napis „Peron 9 i ¾” (hipsteriada poziom milijon). Nie wspominając już o podróży do Bath! Niemniej i moje fanowskie serduszko było troszku uhahane, choćby mini-wspominką o minięciu się w Nowym Jorku z Mishą Collinsem (aka Castielem z „Supernatural”, no błagam).

Ergo, nie zazdroszczę bardzo kamperowej ekipie, bom fanka innych rzeczy. Ale pomysł i gawędę doceniam bardzo.

PS. Okładka jest superaśna!

4 thoughts on “Jak przez stany POPświadomości wędrował Kuba Ćwiek &co.

  1. Właśnie wczoraj zaczęłam czytać tę książkę. Przede wszystkim podoba mi się język Ćwieka, bo czyta się t ekspresowo i łatwo. Zobaczymy jak będzie dalej, bo przyznaję, że też mi znacznie bliżej do kultury brytyjskiej, niż amerykańskiej, ale ostatnio mam niezłą fazę na USA.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s