Doskonałe dziedzictwo jest doskonałe.

W życiu zdarzają się różne momenty czytelnicze, w których to potrzebuje się różnych książek. Bywają dni, gdy pragnę książek smoczo-fantastyczno-epickich, niekiedy dryfuję w stronę powieści historycznych, a ostatnio miałam ogromną ochotę na historię raczej kobiecą, niekoniecznie romans, solidnie wciągającą i bardziej współczesną. Jako że matki to istoty niezawodne, Mama-Malita wystąpiła z propozycją pożyczenia mi tłustego w objętości dzieła Penny Vincenzi pod tytułem „Doskonałe dziedzictwo”, traktującego o imperium kosmetycznym. Nie powiem, ten mariaż „Diabeł ubiera się u Prady” i „Kariery Emmy Harte” okazał się strzałem w dziesiątkę (metafora ta jest bardzo zasadna, jak się jeszcze okaże).

Nad House of Farrell, ongiś święcącą tryumfy firmą kosmetyczną, zawisły czarne chmury. Sprzedaż spada, prestiż już nie ten i nawet słynny Krem nie jest w stanie przyciągnąć nowych klientek. Co prawda założycielka i niezmienna szefowa imperium, lady Athina Farrell, nie widzi potrzeb zmiany – i będzie to udowadniać na każdym kroku nowej dyrektor naczelnej spółki, Biance Bailey. Bianca, przebojowa gwiazda biznesu, już niejeden raz udowodniła, że swoją kreatywnością i ciężką pracą potrafi wyprowadzić na prostą firmę chylącą się ku upadkowi. Sekunduje jej Florence Hamilton, wieloletnia pracowniczka House of Farrell, rezydująca w eleganckim firmowym butiku zwanym Sklepem. Nieznośna Athina, niezmordowana Bianca i skrywająca wiele sekretów Florence mają jeden cel: przywrócić House of Farrell dawną świetność. Ale widzą do niego nieco inne ścieżki…

To, co naprawdę znakomicie udało się Penny Vincenzi, to stworzenie całej palety pełnokrwistych postaci. Nie chodzi mi tylko o główne kobiece trio, ale mnóstwo drugoplanowych bohaterów – jak pracownicy House of Farrell, w tym Susie, specjalistka od PRu, czy rodziny wszystkich zainteresowanych, jak Milly, córka Bianci, czy Bertie, syn Athiny – wszystkie ich wątki są świetnie poprowadzone i budzą równie intensywne odczucia, co wielka rozgrywka o przyszłość House of Farrell. Bardzo cenię sobie pisarzy, którzy potrafią stworzyć taki zespół bohaterów – jednocześnie nie ma się wrażenia, że jest ich zbyt dużo, a ich historie gmatwają się w niemożliwy do odcyfrowania węzeł (yay dla otwierającego książkę spisu „Osoby”, szalenie ułatwia życie czytelnika).

„Doskonałe dziedzictwo” przyjęłam w ramach dwóch solidnych porcji, wszystkie intrygi są bardzo umiejętnie poprowadzone i po prostu oderwać się nie idzie. Można się co prawda domyślić, kiedy nastąpi kolejna katastrofa, a po niej kolejny cud katastrofę odwracający na korzyść – wiecie, gdy wszystko w połowie książki idzie dobrze, można być pewnym, że zaraz ta błoga, z wysiłkiem wypracowana równowaga runie z hukiem – niemniej mnie to zupełnie nie przeszkadzało. Może też dlatego, że przeprułam przez powieść Vincenzi lotem błyskawicy.

Tytułem zakończenia – różne media, jak się okazuje, mogą wzbudzać identyczne wręcz emocje. Gdy więc w sobotni wieczór Król Małżonek oglądał mecz Primera División i gromkimi komendami zachęcał Real Madryt do takiej czy innej akcji, ja równie gromkimi poleceniami obdarzałam bohaterów „Doskonałego dziedzictwa”. „No co ty robisz, to się źle skończy”, lamentowałam, gdy Susie czy Bianca brnęły w jakieś decyzje, a lament mój zlewał się unisono z podobnymi westchnięciami Króla Małżonka. Szczęśliwie wszystko skończyło się dobrze – moi ulubieni bohaterowie podjęli słuszne decyzje, Real Madryt wygrał 3:2 z Deportivo La Coruna (Sergio Ramos strzelił zwycięską bramkę w dogrywce). To był bardzo dobry wieczór.

PS. Mamie-Malicie ogromnie dziękując za pożyczenie!!!

2 thoughts on “Doskonałe dziedzictwo jest doskonałe.

  1. Ja też przemknęłam przez tę powieść lotem błyskawicy. Nie szło się oderwać. Smakowite to bardzo i dobrze robiące w paskudne wieczory.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s