My, pielgrzymi z Hyperiona. Dan Simmons.

Jeszcze w pięknych czasach sierpniowo-wakacyjnych zdarzył mi się wyjazd, z którego wróciłam z całą listą poleconych książek. Listę ową powoli przerabiam, błogosławiąc Jagiellonkę za przepastne zasoby. Kolejną pozycją na liście okazał się „Hyperion” Dana Simmonsa, kultowa już powieść otwierająca cykl „Hyperion Cantos” (były nagrody, były wyróżnienia, Hugo, Locus i inne takie). Samego Simmonsa znałam już z jego nowszej powieści, „Drood”, mroczno-prześwietnej książki nurzającej się w czasach Dickensa. Sam „Hyperion” kołatał mi się po głowie jako Czytaj dalej „My, pielgrzymi z Hyperiona. Dan Simmons.”