Oto Tiao, oto Fei, oto kobiety w kąpieli

https://i1.wp.com/media.znak.com.pl/upload/file/Ning_Kobiety_w_kapieli.jpgJak wiele znamy chińskich pisarek? Otóż to, raczej nie pojawia się głowie cała lista na dzień dobry. O ile kilku pisarzy można po namyśle wymienić – choćby noblista Mo Yan czy Yu Hua, autor „Braci”, o nich ostatnio było chyba najgłośniej – to z piszącymi paniami jest troszkę trudniej. Choćby Tie Ning, uznana chińska autorka, przewodnicząca China Writers Association (i pierwsza kobieta na tym stanowisku!) w Polsce jak dotąd nie była wydawana. Ale jak już przyszło do premiery – to z impetem! Wczoraj ukazały się „Kobiety w kąpieli”, bardzo… osobista historia czterech Chinek w cieniu przemian Kulturalnej Rewolucji. Powieść oparta jest na przeżyciach samej Tie Ning, nominowano ją zresztą do azjatyckiego Bookera – Man Asian Literary Prize 2012.

Przedstawiam Wam zatem Yin Xiaotiao, czyli po prostu – Tiao. Tiao mieszka w Fuanie i skupia się na swojej karierze w wydawnictwie – spotykamy ją zaś w momencie, gdy w przededniu ślubu ze swoim przyjacielem czyta listy od dawnego kochanka, słynnego aktora. Później śledzimy dzieciństwo Tiao w Fuanie na przełomie lat 60-tych i 70-tych, przeskakując niekiedy do bliższych nam czasów, a także poznając jej krewnych i przyjaciół. Oto rodzice Tiao, zesłani na farmę Trzcinowa Rzeka, gdzie wraz z innymi intelektualistami zostali poddani reformie przez pracę w izolacji. Oto ich młodsza córka, Fan, zapatrzona w Tiao jak w obraz, która wyrośnie na kapryśną piękność, przekonaną o tym, że jedyne szczęście można znaleźć za granicą. Oto przyjaciółki Tia, dumna uwodzicielka Fei i zakochana w gotowaniu Youyou. Oto Fang Jing, gwiazda ekranu i nieznośny kobieciarz. Chen Zai, uznany architekt, przyjaciel i cichy wielbiciel Tiao. Ich pragnienia rozbijają się nie tylko o trudną chińską rzeczywistość, ale i o wzajemne relacje, wszakże nie dzieje się tak, że ktoś może być bez winy. Nawet jeśli ta wina jest głęboka skrywana i dotyczy traumatycznego wydarzenia z czasów dziecięcych, które właściwie zdefiniowało losy nie tylko Tia i Fan, ale także innych postaci.

https://i1.wp.com/media.znak.com.pl/upload/file/opowiesc_pozostanie_opowiescia_13.07.jpg

Tie Ning bardzo oszczędnie pokazuje intymny portret Tiao i jej przyjaciółek, ostrożnie wplatając go w konteksty historyczno-polityczne. Gorzki to portret i przykry, bo właściwie żadna z postaci nie jest do końca szczęśliwa, lawirują tylko między nieszczęśliwymi związkami i oczekiwaniami napierającymi ze wszystkich stron. Poznajemy Tiao i pozostałych od najgorszych (i najlepszych czasem też, przyznajmy) stron, w momentach, kiedy są słabi i malutcy. Idzie im współczuć, ale ciężko polubić.

Choć osią książki właściwie są relacje Tiao z kolejnymi mężczyznami, to najcenniejsze i najciekawsze wydaje mi się coś innego, mianowicie zasugerowanie realiów tamtych dawnych czasów – gdy Tian i Youyou jako małe dziewczynki wracały ze szkoły, niosąc na plecach płócienne plecaki, a w nich „Cytaty z przewodniczącego Mao”. Jeden z tych cytatów szczególnie zapada w pamięć, nie tylko Tian (i Youyou, która nieszczęśliwie przekręciła myśl towarzyszącego na lekcji i już nigdy nie została wywołana do odpowiedzi), ale i czytelnikom. „Rewolucja to nie zapraszanie przyjaciół na kolację”. Jeśli rewolucja nie jest zapraszaniem przyjaciół na kolację – zastanawia się nastoletnia Youyou – to po co nam rewolucja?

Tian, Fan, Fei i Youyou przynajmniej miały swoje kolacje. Przynajmniej przez chwilę.

PS. Za egzemplarz „Kobiet” dziękuję wydawnictwu Znak Literanova!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s