Projekt Szekspir, czyli kochamy retellingi

Instytucja retellingów bardzo mi leży, nie ukrywam, zarówno w wersji filmowej, jak i książkowej (specjalne miejsce w tej kategorii zajmują „The Lizzie Bennet Diaries”, które oglądam cięgiem tak raz do roku). Jak usłyszałam o Projekcie Szekspir, z miejsca się zachwyciłam – wielcy tego świata opowiadają na nowo dzieła wielkiego tego świata. Pisarze opowiadają Szekspira. O, tak.

Pierwsza powieść z cyklu to bardzo osobisty namysł nad „Zimową opowieścią”, nieco mniej znaną sztuką Szekspira. Oryginał przedstawia historię przebaczenia, które często pojawia się w późnych sztukach mistrza ze Stratford-upon-Avon (ileż można o tej zemście…). A Jeanette Winterson (pamiętacie jej młodzieżowy „Dom na krańcu czasu”?) mówi o niej „element słowa/świata pisanego, bez którego nie potrafi żyć” i przyznaje, że „Zimowa opowieść” towarzyszy jej od ponad trzydziestu lat.

Retelling, który proponuje Winterson, przenosi nas z szekspirowskiej niby-Sycylii między innymi do tętniącego życiem Londynu i sielankowej Wirginii. Osadza w nowej rzeczywistości znane postaci: porzucone dziecko, które znajduje nową rodzinę i przynosi jej ocalenie. Oszalałego z zazdrości mężczyznę, który miał wszystko. Jego żonę, cudowną istotę i artystkę, zniszczoną przez tę zazdrość. Jego przyjaciela, który nie daje sobie rady z nadmiarem bliskości w relacji. Historia wszystkich razem i każdego z osobna potrafi zaczarować, podobnie jak sposób przeniesienia całokształtu we współczesne realia (na marginesie: wątek anielskiej gry – po prostu cudo!).

Jednak to, co u Winterson ujęło mnie najbardziej, to sposób podania. Matko jedyna, jak to jest przepięknie napisane! To jest jedna z tych książek, w których rzeczywistość w sposób nie do końca zrozumiały przeplata się z czymś cudownie onirycznym. Nie mówiąc o tym, że połowę książki ma się ochotę pozaznaczać, a najpiękniejsze cytaty przepisać do specjalnego kajecika. Zwłaszcza ten:

W tym skąpanym w nocy łóżku szukam przy tobie odwagi na następny dzień. Żebym zwróciła się w jego stronę, gdy nastanie światło. Nie może być nic prostszego. Nie może być nic trudniejszego.

Szekspir w każdym wydaniu daje radę, a w takim już zwłaszcza. Rozpływam się. Koniecznie musicie to przeczytać.

PS. Ciąg dalszy Projektu Szekspir: Margaret Atwood opowiada na nowo „Burzę”, a Jo Nesbø „Makbeta”. Nie mogę się doczekać!

16 thoughts on “Projekt Szekspir, czyli kochamy retellingi

  1. Ja też byłam pod dużym wrażeniem, widać że Winterson rzeczywiście „Opowieść zimową” długo w sobie nosiła. Z niecierpliwością czekam na wszystkie pozycje tego cyklu!

  2. Winterson to jedna z moich najukochańszych pisarek, właśnie ze względu na to jak pisze. Po zacytowanym wyżej fragmencie jestem niemal w 100% pewna, że spodoba Ci się też „Zapisane na ciele” oraz „Namiętność”. Jeśli nie czytałaś – biegiem do biblioteki! :)

      1. Właśnie o”Namiętności” wspominał Irving w swojej najnowszej książce i zachciało mi się przeczytać, a tu widzę, że więcej dobroci będzie od tej autorki :)

  3. Z tym przepięknie napisane to bym nie przesadzał. Winterson zdarzają się okropne grafomanie rodem z Coelho. Aczkolwiek obok ma zupełnie świetne fragmenty.
    Gra anielska faktycznie znakomita, chociaż to też się momentami ociera o lekki kiczyk :P
    Ogólnie jednak dała kobieta radę. Ale Atwood, Atwood to będzie naprawdę coś. Przynajmniej mam taką nadzieję, pamiętając Penelopiadę.

    1. Z Coelho to ja tylko „Alchemika”, tak mi się podobał, że reszty unikam :)
      Może i trochę kiczyk, ale czasem bardzo się taki kiczyk przydaje. Iiii muszę sobie odświeżyć „Penelopiadę”, dzięki za przypomnienie.

  4. Bajdełej, tak z dziesięć lat temu powstały filmy telewizyjne z cyklu ShakespeRe-Told. Polecam zwłaszcza „The Taming of the Shrew” z absolutnie fantastycznym Rufusem Sewellem :> /*fangirl mode: off*/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s