Dzieła zebrane #9

Aż się zatrwożyłam, wpisując powyższą cyferkę do tytułu — dopiero dziewiąte?! Ale nic to, nadrabiam za to potrójnymi Dziełami Zebranymi i rozrzutem tematycznym. Wszak na tym ten cykl polega: na aplikowaniu rozmaitych wrażeń okołoksiążkowych w formie krótkiej.

Primo, „Spotkanie z Ramą” Arthura C. Clarke’a. Z wszystkich fantastyczno-naukowych książek chyba najbardziej lubię opowieści o Pierwszym Kontakcie (vide „Arsenał”, chociażby). Jak bardzo obcy może być… obcy? Nie chodzi bowiem o zielone ludziki z czułkami, tylko o spotkanie z kimś, z czymś, co trudno sobie nawet wyobrazić. A są tacy pisarze, którzy potrafią nie tylko wyobrazić, ale zasiąść i tę wyobraźnię przelać na papier. Na papierze mamy zatem obcy obiekt, nazwany Ramą, który w 2131 roku nieoczekiwanie pojawia się w Układzie Słonecznym. Olbrzymi walec, pusty w środku, okazuje się pierwszym prawdziwym gościem z gwiazd – a na spotkanie z nim wyrusza kapitan Norton i załoga „Śmiałka”. W najśmielszych snach nie przypuszczają, co zastaną w środku…
Niby nic się nie dzieje, a wszystko się dzieje – mój Pierwszy Kontakt z prozą Clarke’a z pewnością nie był ostatni!

Secundo¸ „Idź, postaw wartownika” Harper Lee. O powstaniu sequela słynnego „Zabić drozda” było bardzo głośno, a ja – przyznaję bez bicia – pozostawałam trochę nieufna. Właściwie nawet nie planowałam się rzucać na nową powieść Harper Lee, ale okoliczności zmieniły moje podejście. Otóż pojechałam do stolicy na egzamin, celowo nie biorąc ze sobą żadnej książki – wszak w drodze „do” będę się uczyć, w drodze „z” spać lub plotkować. Myszkowska, jak to usłyszała, po prostu przyniosła mi książkę na drogę powrotną. Więc, jakby co, trasa Warszawa-Kraków wynosi nieco ponad „Idź, postaw wartownika”. Pochłonęłam jak gąbka. Historia Jean Louise, zwanej Skautem, która powraca do rodzinnego Maycomb, jest gorzka, przykra, a jednocześnie nosi w sobie niepojęty ładunek trudnego piękna.

Tertio, „Kapłanki, amazonki i czarownice” Jadwigi Żylińskiej, czyli zbiór opowiadań z czasu wielce dawnych (jak głosi podtytuł, „Opowieść z końca neolitu i epoki brązu 6500-1150 p.n.e.”). Tchnący nostalgią powrót do znanych historii: Ariadny, Medei, Amazonek, które okazują się być kapłankami czy czcicielkami kultu starszego niż mury kreteńskiego Knossos. A wszystko zaczyna się od pradawnego Miasta-Ula, gdzie w świetle luny dwurożnej odprawiano obrzędy ku czci Wielkiej Bogini. Zdecydowanie opowieści, które mają w sobie to „coś”.

PS. To dzieła zebrane pożyczone: za spotkanie z Ramą dziękuję Ethlenn, za powrót do Maycomb, Alabama myszkovskiej, za opowieści starożytne przepastnym archiwom Biblioteki Jagiellońskiej.

2 thoughts on “Dzieła zebrane #9

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s