Co powinien Idealny Bohater Książkowy

To jeszcze w ramach delikatnego pokłosia Dnia Kobiet – bardziej dla czytających pań, niż panów, choć z drugiej strony… mniejsza o to. Gdy Facebook pyta, z kim kto akurat bywa w związku, niektórzy odpowiadają „it’s complicated”, a niektórzy żałują, że nie ma opcji „dating a fictional character”. Która z nas nie wzdychała do wyśnionych książąt z bajek, panów Darcych i innych dżentelmenów? No właśnie.

Otóż dlatego lista cech/umiejętności/przyległości, które winien posiadać Idealny Bohater Książkowy. Według Mality. Można dorzucać swoje upragnione przymioty w komentarzach.

mentally dating a fictional hero
Facebook powinien wprowadzić taką opcję.

Odpowiedni wygląd

Inteligencja, humor, wiadomo, wszystko ważne, ale też miło mieć na co spojrzeć od czasu do czasu. Na przykładzie: gdy ongiś na kinowe ekrany wchodził „Władca Pierścieni”, ja i współ-oglądaczki dzieliłyśmy się na team-Aragorn (ach, to spojrzenie, ten zarost lekki, ten głos lekko chropawy) oraz team-Legolas (śliczny i wdzięczny, budyń z soczkiem, a jak z łuku szyje, no no!). W tym miejscu wyznaję – miało się lat trzynaście i poszukiwało się w internetach fanficów z Legolasem w roli głównej (oto moja #grzesznaprzeszłość i #błędymłodości). Po latach dochodzę do wniosku, że ja jednak jestem team-Eomer. Clue jest jednak takie, że i wygląd ma znaczenie. W książkach można go sobie, szczęśliwie, wyobrazić wedle woli.

Rycerskie ramię

Czyli obrona przed bandą orków/kosmitów/dresów w razie potrzeby. Rąbnie ten nasz ideał mieczem, jak wiedźmin zwany Geraltem, albo strzeli z kuszy, aktualnie dostępnej broni palnej czy wyrżnie z łokcia bezpardonowo jak Kacper Ryx.  Nie ukrywajmy, czasem nam się po prostu nie chce, a czasem nie ma sensu niszczyć sobie starannie wykonanego manikiuru. Niech się ktoś tym zajmie.

Talenty nie tylko rycerskie

Są tacy bohaterowie, którzy są obliczeni na to, by zachwycać (promienisty książę Genji jest tutaj najdoskonalszym z przykładów, tańczy, śpiewa, recytuje – i nie tylko, ale na tym poprzestańmy). Ale są inne talenta, które Ideał mieć powinien: na przykład oczytanie (jak Florent D’Urbec z mojej umiłowanej „Czary wyroczni”), dowcip (jak Locke Lamora, on to ma w pakiecie z auto-dystansem), umiejętność wyrażania swoich uczuć w mowie i w piśmie (kapitan Wentworth i jego list <3), czy zasadniczy spryt życiowy, który w każdej epoce jest na wagę złota (pozdrowienia dla Gordianiusa).

Mroczna przeszłość // łobuzerska teraźniejszość

Wiecie, nutka tajemnicy, jeden z najbardziej seksownych przymiotów. Hrabia Monte Christo, która z pań się oprze? Kobiety ponoć kochają rozmaitych szelmów (team-Loki, obecne?): mogą to być albo łotrzykowie doskonali (Locke Lamora też tu pasuje), albo niepoprawni kawalarze (kto prócz mnie ma sentyment do bliźniaków Weasleyów?). Szeroko pojęci „przeklęci przez gwiazdy” też mają w sobie to coś, jak również rozmaici oczekiwani-przez-przepowiednię (jak choćby Paul Muad’dib, mężczyzna w stu procentach).

Stan posiadania

Wygląd – tak, osobowość – tak, ale odpowiednia rezydencja też się przyda. Ot, takie Pemberley, bo czemu akurat nie. Może to być rezydencja Jaya Gatsby’ego. I absolutnie nie chodzi tutaj o to, że lecimy na kasę i majątek, nie nie. To po prostu miły dodatek.
(biblioteka z zamku Bestii też się liczy, oczywiście)

Oczywiście, taki misz-maszowy książkowy mężczyzna nie istnieje – a gdyby istniał, to mogłoby się okazać, że zestaw cech doskonałych wcale nie tworzy doskonałej całości… dlatego kochamy tych bohaterów razem i z osobna.

13 thoughts on “Co powinien Idealny Bohater Książkowy

  1. Meh, jestem w mniejszości, dla której Mr. Darcy mógłby nie istnieć. I generalnie nie istnieje, bo wymoczkowaci dżentelmeni brytyjskiego XIX wieku mdlą mnie.

    Ale już Hrabia de la Fère… och jej *__*

  2. Idealny bohater powinien być Księciem Genjim, simple as it is, wszyscy bohaterowie po Księciu Genjim są tylko komentarzem do Księcia Genjiego (nie będę pokazywać palcem, ale ktoś nawet napisał artykuł naukowy na ten temat). ^_^

  3. Zgłasza się team-Aragorn ;) A jeśli pomyślę o jakichś „Annach Kareninach” i innych „Nocach i dniach”, to zwykle wolałam tych mężczyzn, których nie chciały główne bohaterki. Nie znały się po prostu ;)

  4. Mmm, można się rozmarzyć…
    Ps. Geralt <3 Niezmiennie od kilku lat. Tak mocno na wyobraźnię działali mi jeszcze tylko *szepcze Malicie do ucha, bo się wstydzi* niektórzy męscy bohaterowie Sagi o Ludziach Lodu Sandemo.

      1. Takie romansidło + erotyk + fantasy :-D Ale wyobraź sobie jak się płoniła przy lekturze piętnastoletnia Karolina!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s