Rękopisy nie płoną. A czytniki?

Było już z Tekstów Niekoniecznie Recenzyjnych na temat ekranizacji, ich typów oraz odwiecznych pytań, czy najpierw książka, czy najpierw film. Dziś przyczynek do innej książkowej dyskusji, taki mały Malitowy kamyczek do lawiny, która zwie się „książki kontra ebooki”. Lawinę określaną też jako „czytniki wyprą książki JUŻ RYCHŁO”.

Malita od półtora roku bez mała jest szczęśliwą posiadaczką czytnika (myszkovska ostatnio określiła ów model jako „kundelek”, co uważam za turbo urocze). Na czytniku znajdują się głównie książki po angielsku, z polskich raczej klasyki, co to im prawa majątkowe wygasły (chyba akurat ktoś coś podeśle z nowszych, ale to się zdarza sporadycznie). Ochoczo zerkam na serwisy typu „Wolne lektury”, bo szczęśliwie w sieci można odwiedzić wiele miejsc, obfitych w całkowicie legalnie ściągalne książki w formatach wszelakich. Przykładowo, z ostatnich Malitowych lektur – możecie na przykład pobrać „Mirandę” Langego. Kilka razy zdarzyło mi się już gdzieś wyjechać na obczyznę i w drodze lub na miejscu czytać polskie klasyki i tłumaczenia (patrz: w autokarze gdzieś w wiosennym Somerset nadrobiłam „Gargantuę i Pantagruela”). Jakoś już przywykłam, że wyjeżdżając na jakieś oficjalne naukowe wyprawy, zabieram ze sobą kundelka.

???????????????????????????????
Obowiązkowo kot naklejkowy i list kapitana Wentwortha z „Perswazji”

Truizmem będzie wymienianie teraz zalet i wad czytników: wiadomo, że więcej się na nich zmieści, że lekki w miarę czytnik jest dużo bardziej praktyczny niż osiem tomisk, zajmujących pół wakacyjnej walizki. I wiadomo – choć mnie to akurat zdziwiło – że ebooki wcale nie są takie znów tanie (mówię tu o nowościach i bestsellerach, głównie). Nie widzę za to absolutnie sensu w kategorycznym zajmowaniu jednej strony barykady – to znaczy, że czytamy ALBO w papierku ALBO na czytniku. I ponure wieszczenie końca książek (które często idzie w parze z ponurym wieszczeniem Upadku Czytelnictwa jako takiego). Można wszakże i tak, i tak, i jedno drugiemu w niczym nie przeszkadza.

Zasadniczo, chciałam przez to powiedzieć, że nieustannie, najbardziej lubię czytać papierowe, analogowe książki, ale uważam, że każdy środek może być nośnikiem Wielkiej Narracji, Wielkiej Opowieści. Ona broni się sama, niezależnie od tego, czy jest na czytniku, w audiobooku, czy mieści się pomiędzy okładkami.

16 thoughts on “Rękopisy nie płoną. A czytniki?

  1. Zamiast zajmować stanowisko w sporze ALBO ALBO (zostawmy to panu Kierkegaardowi), trzeba potraktować wielość możliwości jako atut i czytać wszystko, co zacne a co się nawinie pod rękę (pod czytnik).

    Ps. Dodatkową zaletą kindle’a jest to, że może połączyć się z fejsbukiem.

      1. Hai. Kindle ma połączenie z internetem (przynajmniej ten, co ja miałam w łapkach miał), a gdzie internet tam i fejsbuk. :)

  2. Ja bez problemu manewruję między moim kundlem, audiobookami i zwykłymi ksiązkami. To dla mnie rozszerzenie, nowa zaleta, że raz mogę słuchać biegając, a innym razem mogę wziąć tonę książek w małej torebce. Wszystko jest dla ludzi. Ale nie sądzę, żeby czytniki kiedykolwiek wyparły książki na półce całkowicie, nawet jeśli pozostaną elementem czysto estetycznym:)

  3. Ja też z tych, co to wszystkimi możliwymi zmysłami czytają i żadnej książki się nie boją, nawet e-książki :) To już wyszło przy moim podsumowaniu roku, ale ostatnio e-booków czytam najwięcej. Bo łatwo dostępne i trafiają się świetne promocje. Niech jeszcze obniżą vat na e-booki i będzie super!

    I również uważam, że barykady są tu bez sensu – nie zaczęłam się brzydzić papierem, od kiedy mam czytnik :)

    A Wolne lektury są świetne, podobnie zagraniczne strony tego typu.

  4. Jak zwykle, jak zawsze, jak wszędzie powtórzę się do znudzenia: nie liczy się forma, liczy się opowieść :D Czytnik jest mega wygodny, książki tradycyjne są tradycyjnie cudowne, a audiobook doskonale sprawdza się w ruchu lub jako tło :D Tak, kocham wszystko :D <3

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s