Dzieła zebrane #1

Wpis roboczy, będący teaserem noworocznym i jednocześnie zestawem krótkich impresji, najwyraźniej Wam się spodobał, więc schemat ów będę wcielać w życie nieco częściej. Jakoś tak się zdarza, że niektóre lektury najłatwiej mi opisać w kilku zdaniach jasnego przekazu, inne z kolei wymagają długiego objaśnienia albo zachwytów rozdystrybuowanych na odpowiednią ilość akapitów. Więc niniejszym inauguruję cykl „Dzieła zebrane” – czyli wpisy zbierające pigułki książkowe.

„Zemsta czarownicy” Joseph DelaneyPrimo, „Zemsta czarownicy” Josepha Delaney’a. W tym wypadku postanowiłam wprowadzić w życie zasadę „najpierw książka, potem film”. Oto zatem Thomas, uczeń stracharza (taki, no, wiecie, wiedźmin trochę), wstępuje do terminu i poznaje mroczny fach pogromcy boginów, czarownic i innych upiorów. Miła rozrywka na jeden (krótki) wieczór, acz nie sądzę, bym się miała kontynuować przygotę z Kronikami Wardstone. A ekranizacja, cóż, reprezentuje typ trzeci z Malitowej rozpiski. Kiepski pomysł, moim zdaniem. Kalki z „Hansel i Gretel: pogromcy czarownic” zanadto widoczne. Zmiana konceptu (Wielka Wojna Z Czarownicami zamiast raczej lokalnego konfliktu z książki) niepotrzebna. Smuteczek.
Swoją drogą, „Siódmy syn” mnie się bardziej kojarzy z powieścią Orsona Scott Carda, szkoda, że poszli w taki tytuł. Smuteczek vol. 2.

„Magiczny nóż” Philip PullmanSecundo, „Magiczny nóż” Philipa Pullmana, czyli druga część słynnych „Mrocznych materii”. Tym razem dosłownie wkraczamy w wieloświat, razem z Lyrą Złotoustą, która nawet przechodzi do „naszego” Oksfordu (to znaczy, tego w „naszym” świecie). Tam spotyka Willa, chłopca-mordercę, uciekiniera z ważną misją (jak się okaże, niejedną). Coraz bliżej do rozwiązania zagadki Pyłu i coraz więcej osób zainteresowanych Lyrą, jej aletheiometrem (czyli urządzeniem, które wskazuje prawdę) i rolą, jaką dziewczynka ma odegrać w przyszłości wszystkich światów. Fakt faktem, że oderwać się od tego nie sposób!

„Krótka historia czasu” Stephen HawkingTertio, „Krótka historia czasu” Stephena Hawkinga. Też trochę w klimacie filmowym („Teoria wszystkiego” z uroczym Eddiem Redmaynem przed nami!), a trochę w klimacie przypomnienia – czytałam „Krótką historię czasu” wieki temu i pamiętałam z niej głównie otwierającą anegdotę o dysku i słoniu, stojącym na słoniu, stojącym na słoniu, stojącym na. Nieważne.
Przy kolejnej lekturze powitałam niczym starych znajomych terminy z dziedziny fizyki (jak „dualizm falowo-korpuskularny”, który zawsze mi się kojarzył z parującą michą klusek) i jednocześnie z niejakim przerażeniem uświadomiłam sobie, jak wiele dziedzin wiedzy ludzkiej pozostaje dla mnie kompletnie niepojętych.

 A jakby ktoś chciał uświadomić sobie własną małość i nic-nie-znaczność w obliczu Wielkiego Wszechświata, zalecam taki oto filmik (zalecam też wyłączyć dźwięk, muzyczka mało udana).

PS. Prawa autorskie do tytułu cyklu należą do Majestatu, najbardziej kreatywnego z mężczyzn pod słońcem!

2 thoughts on “Dzieła zebrane #1

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s