Czas jak palimpsest

„Jej wszystkie życia” Kate AtkinsonPodróże w czasie, powroty do dni minionych, naprawianie swoich błędów, żyjąc raz jeszcze – wszystkie tego typu zabiegi fabularne darzę wielkim sentymentem, bardziej co prawda w powieściach, niż w filmach. Dość wspomnieć „Żonę podróżnika w czasie” Audrey Niffeneger (szloch murowany) czy „Franky’ego Furbo” Whartona. A, i nie chodzi mi tu o potężne wehikuły czasu, skomplikowane teorie z bliżej niepojętej fizyki czy wszystkie te radosne wybuchy towarzyszące, nie nie. Rzeczone podróże nawet nie muszą być wytłumaczone – wystarczy mi, że się zdarzają. Tak… obyczajowo.

*nowa strona*

Jest 11 lutego 1910 roku. Ursula Todd rodzi się podczas szalejącej śnieżycy. Przychodzi na świat cała sina – pępowina owija się wokół jej szyi, nie pozwala zaczerpnąć tchu. Lekarz, doktor Fellowes, nie może dotrzeć do rodzącej pani Todd przez zaspy. Zapada ciemność.

*nowa strona*

Jest 11 lutego 1910 roku. Ursula Todd rodzi się podczas szalejącej śnieżycy. Doktor Fellowes, uzbrojony w chirurgiczne nożyczki, zjawia się w ostatniej chwili. W maju 1914 roku rodzina Toddów spędza wakacje na wybrzeżu Kornwalii. Ursula i jej starsza siostra, Pammy, radośnie taplają się na płyciźnie. Zbliża się przypływ, fala pochłania małą Ursulę… Zapada ciemność.

*nowa strona*

Jest 11 lutego 1910 roku. Ursula Todd rodzi się podczas szalejącej śnieżycy. Gdy ma cztery lata, zostaje cudem uratowana przed utonięciem przez przypadkowego przechodnia. Gdy ma lat pięć, spada z oblodzonego dachu, usiłując odzyskać swoją ulubioną laleczkę, którą jej brat wyrzucił przez okno. Zapada ciemność.

*nowe strony*

„Twoja dusza jest stara. I na pewno nie jest ci z tym lekko. Ale wciąż masz całe życie przed sobą. I musisz je przeżyć”*, mówi doktor Kellet do lekko zagubionej Ursuli. Gdy przeżywa się wszystkie swoje życia jedno za drugim, faktycznie można być lekko zagubionym. Gdybyście wy mogli przeżyć swoje życie raz za razem, co byście w nim poprawili? Bo w życiu takiej panny Todd przydałoby się wiele taki poprawek – zależnie od kolejnych wyborów, uczynków, wypowiedzianych słów, może zmienić nie tylko swoje koleje losu („przeznaczenie” brzmi tu zbyt patetycznie), ale i niekiedy uratować ludzi sobie bliskich.

Można to odczytywać jako wielkie przesłanie „cokolwiek uczynimy, nawet najmniejsza rzecz, wpływa na nas i tych, którzy nas otaczają”. Ale w tej książce kryje się coś więcej.

*nowa strona*

Jest 24 stycznia 2015 roku. W Krakowie pada śnieg, ale do szalejącej śnieżycy jeszcze daleko.

Za oknem zapada ciemność.

* Kate Atkinson, Jej wszystkie życia, tłum. Aleksandra Wolnicka, wyd. Czarna Owca 2014, s. 548.

9 thoughts on “Czas jak palimpsest

  1. Bardzo dobra ksiazka, po ktorej zachcialam przeczytac wiecej ksiazki autorki. Mnie w „Jej wszystkie zycia „tylko troche denerwowalo, ze ciagle wracala do punktu wyjscia. Szczegolnie kiedy historia zaczynala sie rozkrecac ;)

    1. Faktycznie, to może być dość irytujące… ;)
      A co do kolejnych książek – w maju ma wyjść powieść o Teddym, młodszym bracie Ursuli („A God in Ruins”, bodajże), bardzo chętnie przeczytam!

      1. Oo, nie wiedzialam, ze jest jakas kontynuacja. Ciekawe…
        U mnie czeka jej pierwsza ksiazka Behind th scenes at the museum, a pare dni temu kupilam One good turn. Mysle, ze niedlugo wezme sie za ta pierwsza :)

  2. Względem tej powieści mam dwojakie uczucia – z jednej strony świetny pomysł na fabułę, a z drugiej strony były w tym elementy męczące, trochę na wyrost miejscami. Ta alternatywna rzeczywistość spełnionego marzenia nie do końca mnie przekonała… Ale napisane pięknie :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s