„Zdumiewająca sprawa Nakręcanego Człowieka” Mark Hodder

„Zdumiewająca sprawa Nakręcanego Człowieka” Mark HodderLondyn, Londyn… XIX wiek… król Albert (sic!), eugenicy i technicy, rotofotele i wyklinające papugi, które osobiście przenoszą wiadomości. I cała masa Dziwnych a Trudno Wytłumaczalnych Zdarzeń. Byliśmy tu już, nieprawdaż, panie Burton? Zgadza się, panie Swinburne?

Druga część alternatywnej, można rzec, historii Anglii, to dalej steampunk pełną gębą i dalej kawał mocnej opowieści. Dzielny duet Burton & Swinburne, występujący na permanetnym rauszu, otrzyma nowe zadanie: rozwiązanie zagadki, w której główne role odgrywają Nakręcany Człowiek, pretendent do tytułu dziedzica rodu Tichborne oraz duch lady Mafaldy. Albo tak się im wydaje. Całość okazuje się bowiem arcyskomplikowaną intrygą, która może doprowadzić do upadku Imperium Brytyjskiego. Ale nie z nami te numer, Brunner Burton. Nawet, jeśli znowu dojdzie do zakrzywienia czasoprzestrzeni.

Ja tu tak dość ogólnikowo krążę wokół tematu, ale nie chcę po prostu zbyt wiele zdradzić – w tym miejscu będę nalegać na natychmiastowy pęd do półki/biblioteki/księgarni celem zaopatrzenia się w tom pierwszy, drugi i trzeci też z rozpędu. Nie tylko dla znakomicie prowadzonej historii – rzecz jest świetnie napisana. Duża ilość bon motów w pakiecie:

„Różnica między literaturą a dziennikarstwem leży w tym, że dziennikarstwa nie da się czytać, a literatury nikt nie czyta”*

Nieustannie zadziwia mnie także rozmach, z jakim Hodder traktuje temat. Domyślam się, że nad życiorysem prawdziwego Richarda Burtona tudzież Algernona Swineburne’a musiał spędzić długie godziny, podobnie jak nad wycinkami na temat sprawy Tichborne’ów czy dziełami Herberta Spencera. Bardzo świetne w „Zdumiewającej sprawie…” jest też to, że nie stanowi ona po prostu kolejnego tomu z zupełnie odrębną tajemnicą do rozszyfrowania, tylko szeroko nawiązuje do „Dziwnej sprawy Skaczącego Jacka”, ba, tłumaczy część pierwszą i rzuca więcej światła między innymi na kluczowe dla niej podróże w czasie. Innymi słowy, godziwa rozrywka na wysokim poziomie. Niech rekomendację stanowi fakt, że wolałam skończyć i dowiedzieć się JAK TO SIĘ SKOŃCZY O MATKO JEDYNAAAA, niż spać. Warto było.

PS. Myszkovskiej dziękując znów!

* Mark Hodder, Zdumiewająca sprawa Nakręcanego Człowieka, tłum. Krzysztof Sokołowski, Fabryka Słów, Lublin 2012, s. 91.

7 thoughts on “„Zdumiewająca sprawa Nakręcanego Człowieka” Mark Hodder

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s