„Chmurdalia” Joanna Bator

„Chmurdalia” Joanna Bator„Piaskowa Góra”, pierwsza powieść okołowałbrzyska Batorowego autorstwa, przeczołgała mnie emocjonalnie do cna. Ilość nieszczęść ludzkich, zebranych w jednej książce, była porażąjąca – ale nie przytłaczająca, nie przygnębiająca. Z pewnym niepokojem zabierałam się za powieść drugą okołowałbrzyską: a nuż okaże się gorsza, choćby o ździebko? A jednocześnie było wyczekiwanie, zniecierpliwienie, zaintrygowanie. Co dalej, jak będzie?

Pamiętacie toporną, acz dość barwną metaforę talerzyka? To tu można powiedzieć, że Joanna Bator tka literacki kobierzec, misterny, spleciony z różnych nici: grubszych i chudszych, króciuchnych i długich jaka Wołga długa, z jedwabnych nici godnych balowej sukni i z niteczek zgrzebnego płótna. Całość, choć pozornie niedobrana i mało ze sobą powiązana, tworzy absolutną doskonałość. I tyle. Nie ma sensu tłumaczyć, o czym właściwie jest „Chmurdalia” – tego trzeba doświadczyć osobiście.

W prozie Bator fascynuje mnie niebywała łatwość i płynność w przechodzeniu z wątku w wątek. Ot, choćby biorąc przykład z samego początku: oto mamy historię Grażynki, która to historia nagle przenosi nas do Kamieńska i napoleońskiej obsesji Antoniego Mopsińskiego, by potem przeskoczyć zgrabnie do Cioć Herbatek, zahaczając o Ludka Borowica. A ja w pewnym momencie orientuję się, że czytam właśnie o Icku Kacu, choć przed chwilą byłam jeszcze w Owocowym Raju, śledząc losy Senegalki zwanej Baobab. I to jest zaledwie maleńki wycinek bogactwa, jakim obdarza Joanna Bator: choć to zwarty, mocny, zbity tekst, to płynie się przez niego na fali opowieści. Porównanie do „Odysei”, ale w wersji na opak (autorskie, z okładki)*, doskonale oddaje istotę „Chmurdalii” – odrywanie się od losu, nie-powracanie do nie-domu, tułaczka i ucieczka.

I kończy się tak pięknie, że aż dech zapiera.
Zazdroszczę Wam, którzy jeszcze nie czytaliście.

PS. Zdjęłam z półki.

* Joanna Bator, Chmurdalia, wyd. WAB, Warszawa 2013.

10 thoughts on “„Chmurdalia” Joanna Bator

  1. O jejusiu, jak smakowicie napisałaś o tej literackiej perełce! Najlepsze jest to, że „Chmurdalia” stoją sobie na mej półce i CZEKAJĄ na przeczytanie! Także zazdrość! ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s