„13 anioł” Anna Kańtoch

„13 anioł” Anna KańtochMyszkovska-która-czyta-i-słucha, dobra kobieta w książki zasobna, pożyczyła mi Kańtochowe dzieło już jakiś czas temu. Tyle że zebrać się do recenzji jakoś nie szło… w każdym razie. Annę Kańtoch znam już z historii o „Przedksiężycowych” (re-we-lac-ja, czekam niecierpliwie na przeczytanie trzeciej części), a że opowieści o miastach należą do moich ulubionych, nastawienie miałam przychylne a pełne oczekiwań.

Witajcie w Getteim, mieście ze wszech miar wyjątkowych. To tu magia spotyka się z technologią – a wszystko wskutek anielskich eksperymentów z tworzeniem światów. Getteim, założone kilkadziesiąt lat wcześniej na jeziorze Gette, łączy dwa uniwersa, ale jak każdy punkt graniczny, jest narażone na spięcia, drgania i wahania. A nawet na spektakularny koniec świata. Bo oto dwunastu aniołów postanawia zniszczyć miasto, uprzednio sygnalizując za pomocą sześciu Znaków potrzebę natychmiastowej ewakuacji.  Szczęśliwie, znajdą się tacy, którzy będą chcieli powstrzymać niechybną getteimską apokalipsę: zgorzkniały detektyw, niedoszły samobójca-milioner, kobieta uwięziona w ciele dziecka oraz wielkiej urody elfia aktorka. Aha, no i trzynasty anioł. Ale wiadomo to z tymi aniołami…

Troszkę się zawiodłam, niestety. Klimat i pomysł na miasto-most między dwoma pozornie niepołączalnymi światami naprawdę intrygujący, ale wykonanie trochę niedomaga. Fabuła się dłuży (zapchajdziurstwo stosowane, aka wodolejstwo, wkrada się niestetyż), postaci bez polotu (najwięcej ikry miała Indil, elfka-celebrytka, ale reszta jakaś taka rozmemłana i bezbarwna). Spodziewałam się czegoś więcej – w końcu „Przedksiężycowi” podobali mi się ogromnie. Acz z drugiej strony to dzieło późniejsze, może bardzo dojrzałe, przemyślane? W każdym razie, przyjazne czytadełko tramwajowe. Nic więcej.

PS. Myszkovskiej dziękując bardzo!

11 thoughts on “„13 anioł” Anna Kańtoch

  1. No to tradycyjnie dopisuję do listy „do nadrobienia” „Przedksiężycowych”, bo jakoś mi Kańtoch do tej pory nie wpadła w łapki. Nie wiem czy się cieszyć, że takie ciekawe rzeczy mi tu podsuwasz czy jeszcze bardziej się cieszyć, że ta lista rosnie i rośnie, a ja już zawsze będę miała co czytać;)

      1. Jeśli książek będzie przybywać w tym tempie, to ja naprawdę zawsze będę miała zaległości.

        PS Czy ja mam jakieś zwidy, czy na Twoim blogu pada śnieg? Zawsze tak było?

  2. Ha! Mówiłam. Chciałabym mieć kańtochową główkę do tworzenia nowych światów, ale jej bohaterów polubić bez marudzenia nie jestem w stanie. Chyba tylko jednego polubiłam. Tego szóstoplanowego zabójcę, który zanim został zabójcą kochał morze i specjalizował się ze wszystkim, co z nim związane.

  3. Znam A. Kańtoch wyłącznie z „Przedksiężycowych” i też czekam z niecierpliwością na finalny tom (co też tam się może dziać?) :)
    A o lekturze „13 anioła” być może kiedyś pomyślę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s