„Piołun i miód” Ewa Białołęcka

„Piołun i miód” Ewa BiałołęckaŻe to już koniec? Foch z przytupem!

Ale chwila, zacznijmy bardziej rzeczowo a elegancko. Otóż na chwilę obecną, „Kroniki Drugiego Kręgu” winny się kończyć częścią zatytułowaną „Czas złych baśni”. Tytuł wielce obiecujący, sama perspektywa przeczytania kolejnego tomu też cieszy – problem w tym, że książka widnieje w zapowiedziach od pięciu lat bez mała. I nie wygląda na to, że coś w przyszłości ruszy…

Na razie jednak „Piołun i miód” (też skądinąd piękny tytuł), który prowadzi nas daleko poza macierzystą Lengorchię. Zaczyna się od kłótni o jajko, a kończy w zamku Kodau. W międzyczasie młodzi magowie odwiedzą Miasto Na Drzewach i Bukowinę, a potem cesarstwo Northlandu. Przy okazji dowiedzą się wiele o dworskich intrygach, a przede wszystkim o magii i o tym, skąd na dobrą sprawę biorą się ich talenty. I tu muszę przyznać, że zawsze mam problem z opisywaniem kolejnych części danej sagi (czy to Martin, czy Grzędowicz): idzie o to, by nie zdradzić za wiele, nie bawić się w ogólniki, a do tego jeszcze zaciekawić. Dość rzec, że i od tego tomu oderwać się nie szło – zwłaszcza, że banda domorosłych magów napotyka coraz to nowe, poważniejsze wyzwania, stając przed zadaniem stworzenia nowej broni (wojna w Northlandzie trwa) czy wyżywienia dziesiątek uchodźców.

Wszystko pięknie, tylko to urwanie prawie że w połowie opowieści jest diablo frustrujące. Tyle się jeszcze mogłoby wydarzyć, tyle wyjaśnić! Fragmenty opublikowane na stronie wydawnictwa wcale nie pomagają ugłaskać frustracji. Z drugiej strony pocieszam się, że może lepiej nie czytać naciąganego ciągu dalszego, tylko poprzestać na dopowiedzeniu sobie zakończenia we własnym zakresie. Opcję drugą wcielam zatem w życie – a zaprawdę powiadam Wam, wyobraźnia Mality jest tak pojemna, że sama Malita się jej dziwi.

PS. IzoZie dziękuję raz jeszcze.

17 thoughts on “„Piołun i miód” Ewa Białołęcka

  1. No widzisz, a ja nigdy nie mogłam się przekonać do Białołęckiej (może niesłusznie). Z ogromnym zadowoleniem zauważyłam natomiast w rubryce „na półce czeka” trzy książki, nad którymi się zastanawiam od jakiegoś czasu („Literatura od kuchni”, nowy Gaiman i „Ptaszyna”) – poczekam zatem na twoje wrażenia i wtedy zdecyduję, czy po nie sięgnąć, czy nie. :)

  2. Kropla drąży skałę, po tej całej serii Białołęckiej zdecydowałam, że ja już tak nie mogę, PRZECZYTAM! Widzę, że Gaiman w kolejce, tylko coś z tytułem mi nie pasuje… w zasadzie droga, czy ulica… ważny sens ;)

      1. Autorka ma fioła na punkcie smoków. Przeczytaj sobie „Kroniki Świata Wynurzonego”, a jak Ci się spodoba to są jeszcze „Wojny ŚW” i „Legendy ŚW”, tylko koniecznie w takiej kolejności. W Polsce pierwsze zostały wydane „Wojny…”, a lepiej znać najpierw „Kroniki…”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s