„Kamień na szczycie” Ewa Białołęcka

„Kamień na szczycie” Ewa BiałołęckaZ niekłamaną radością sięgnęłam po kolejną część opowieści o młodych magach – bo zakończenie „Naznaczonych błękitem” otwierało naprawdę intrygujące możliwości, a ja już zdążyłam polubić bandę zdolnych a niepokornych. Ich nowym domem stała się baśniowa niemal wyspa smoków – tam pracują, rozwijają talenty i gromadnie podkochują się w Jagodzie, córce maga Słonego. No, oprócz Nocnego Śpiewaka, bo on na wyspę przybył z żoną. Jednak smocza oaza spokoju nie może być bezpieczną przystanią przez całe życie – zwłaszcza, że mistrzowie magii i nauczyciele, od których chłopcy uciekli, nie dadzą tak łatwo za wygraną. I tak Drugi Krąg podejmuje kolejną podróż, kolejną ucieczkę – z powrotem na kontynent, a potem… zobaczcie sami.

Nie będę się znów rozpływać w zachwytach, ileż można, wiadomo, że cudna książka. Ba, nawet cudniejsza niż poprzednia, bo tu panowie coraz bardziej dorastają i oprócz zwykłych, chłopięcych przepychanek trapią ich typowo młodzieńcze rozterki – starczy choćby przywołać ukradkowe podglądanie Jagody w kąpieli (ona zresztą wie, a oni wiedzą, że ona wie). Wyznam, że lubię takie młodzieżowe powieści — zabrzmiałam teraz chyba jak staruszka bez mała stuletnia, smutność.

Abstrahując od nastoletnich tęsknot, Białołęcka przedstawia jeszcze jeden, bardzo ciekawy wątek – otóż talent magiczny często w jakiś sposób niesie ze sobą ułomność, a im potężniejsze umiejętności, tym większe kalectwo. Legendarny Tkacz Iluzji, Biały Jeleń, miał niedowład nóg, całe ciało Nocnego Śpiewaka jest pokryte długim włosiem, Jagoda urodziła się albinoską, a mój ulubieniec, Kamyk, jest głuchy. Ta zależność niesie ze sobą oczywisty niemal morał – że za geniusz zawsze się płaci – ale pozwala też pokazać, jak bohaterowie zmagają się ze swoimi słabościami. Co tylko podnosi walory „Kronik Drugiego Kręgu”.

PS. A bez IzaZy w życiu bym po cały cykl nie sięgnęła, za co jestem jej niepomiernie wdzięczna. Wyczuwam ciastko w podzięce.

2 thoughts on “„Kamień na szczycie” Ewa Białołęcka

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s