„Skrawek nieba” Janina David

„Skrawek nieba” Janina David„Skrawek nieba” bardzo długo czekał na swoją kolej na mojej półce. Rzadko czytam książki o II wojnie światowej, jeśli już, to raczej powieści, niż relacje czy autobiografie. Osobiste przemyślenia osób, które przeżyły wojenną zawieruchę, są dużo bardziej poruszające niż jakakolwiek fikcja.

Jasia Dawidowicz miała 9 lat, gdy nad jej rodzinnym Kaliszem zawisły czarne wojenne chmury. Rodzice, niespecjalnie religijni Żydzi, zdecydowali się na przeprowadzkę do Warszawy. Po różnych zalawirowaniach, podróżach i ucieczkach trafili wreszcie do getta, skąd małą Jasię przemycono najpierw do zaprzyjaźnionej rodziny po aryjskiej stronie, a gdy i to stało się zbyt niebezpieczne, ukryto w klasztorze. Tam doczekała końca wojny, ale już nigdy nie spotkała swoich rodziców – słuch po nich zaginął.

Pani David przez bardzo długi czas unikała opowiadania o swoich przejściach i o utraconej rodzinie, ale wreszcie uświadomiła sobie, że pamięć o jej bliskich nie może zaginąć. Na podstawie pamiętnika pisanego w klasztorze spisała swoje wspomnienia – po angielsku, gdyż, jak mówiła, użycie języka polskiego było zbyt bolesne. W ten sposób powstało kilka książek, a polskie wydanie to kompilacja dwóch pierwszych: „A Square of Sky” (o dzieciństwie i pierwszy latach wojny) i „A Touch of Earth” (o pobycie w kolejnych klasztorach).

Poruszająca książka. Niesamowite były nie tylko opowieści o czasach sprzed wojny, relacjach z rodzicami, fascynacji książkami i religią katolicką, ale i cała część wojenna: zwłaszcza te fragmenty o klasztorze. Niektóre siostry zakonne wykazywały się ogromnym heroizmem i miłosierdziem, ale były i takie, które jeszcze potęgowały wszechobecne piekło. Biorąc pod uwagę to wszystko, po prostu nie jesteśmy sobie w stanie wyobrazić, co musiała czuć opuszczona i samotna dziewczynka z dala od wszystkiego, co kiedyś znała.

Nie jestem pogodzona z przeszłością, pisze pani David*. Mam nadzieję, że mimo wszystko ta książka pozwoliła jej nie tylko upamiętnić bliskich, ale i przyniosła upragniony spokój. Mnie dała wiele do przemyślenia. To rzecz, nad którą po prostu warto przysiąść dłużej,

*cytat z okładki, Janina David, Skrawek nieba, przeł. Elżbieta Olender-Dmowska i Katarzyna Malita, Wydawnictwo Magnum, 2012.

PS. Wyzwaniowo „Z półki”, edycja 2013′.

2 thoughts on “„Skrawek nieba” Janina David

  1. Ta książka jest mi bardzo bliska z wielu róznych powodów. Cieszę się, że ją przeczytałaś i że zrobiła na Tobie wrażenie. Pani Janina David jest wyjątkową osobą i dobrze, że Jej wspomnienia wreszcie doczekały się polskiego wydania.

  2. Zdecydowanie lubuję się w książkach „wspomnieniowych”. Historie wojenne są szczególnie przerażające i zadziwiające (że ludzie tak bardzo potrafią krzywdzić siebie nawzajem – zdawałoby się, że bez najmniejszej refleksji), ale dobrze, że osoby, które przeżyły, spisują je. Dzięki temu kolejne pokolenia mogą się przekonać o tym, że wojna przede wszystkim zabiera…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s