„Stan zdumienia” Ann Patchett

„Stan zdumienia” Ann PatchettAnn Patchett znam już z poruszającej powieści „Belcanto” (patrz: skomplikowane relacje między terrorystami a zakładnikami w okupowanej rezydencji na odludziu), a że „Stan zdumienia” zachwalano mi wszem i wobec, byłam więcej niż zaintrygowana.

Wkraczamy zatem w świat amazońskiej dżungli – a wszystko za sprawą badań naukowych, które w dorzeczu Amazonki prowadzi legendarna doktor Annick Swenson. Nie sposób jednak się z nią skontaktować: listy idą tygodniami, o ile w ogóle docierają, a o łączności telefonicznej nie ma nawet co marzyć. Więcej, Anders Eckman, pracownik koncernu farmaceutycznego, który jedzie na miejsce, by osobiście sprawdzić stań badań, umiera wskutek gorączki. Jego śmierć (i znów, stań badań) ma wyjaśnić Marina Singh, dawna studentka doktor Swenson i koleżanka Andersa. I tak Marina rozpoczyna podróż z zaśnieżonej Minnesoty do Brazylii, a potem rwącą rzeką w niemal dziewiczy głąb dżungli. Czeka ją nie tylko wieść o wstrząsających wynikach eksperymentów, ale i konfrontacja z lękami z przeszłości…

Brzmi lekko sensacyjnie, i słusznie, ale nie to w „Stanie zdumienia” jest najważniejsze. „Time Magazine”* określił powieść jako „współczesną, kobiecą wersję Jądra Ciemności” i naprawdę trudno o lepsze podsumowanie. Może nie jest to rzecz tak mroczna, ale echa Conradowego klimatu są wyraźnie odczuwalne. Albo inaczej: co by było, gdyby Bronisław Malinowski był ginekolożką i ruszył do Brazylii, zamiast na Trobriandy… posmak thrillera, szczypta antropologii, garść refleksji nad ingerencją w różne autochtoniczne społeczności tworzą frapującą mieszankę. Może nie była to najbardziej porywająca lektura tych wakacji, ale „Stan zdumienia” zdumiewa. W jak najlepszym tego słowa znaczeniu.

PS. “Z półki”, edycja 2013′.

*cytat z okładki, za: Ann Patchett, Stan zdumienia, przeł. Anna Gralak, Wydawnictwo Znak, Kraków 2012.

6 thoughts on “„Stan zdumienia” Ann Patchett

  1. Mnie ta książka wprawiła w – nomen omen – stan zdumienia i zachwyciła. Głównie dzięki opisom pracy w dżungli i dylematom, które na swojej drodze napotykają naukowcy. To zresztą czwarta książka Ann Patchett, jaką przeczytałam i czekam na następne. Pamiętasz, że otworzyła małą księgarnię w Nashville?

  2. Mnie ta książka nie wciągnęła niestety, bo jakoś tak topornie mi się ją czytało. Jesli dobrze pamiętam, to narracja była dla mnie taka „po grudach”. Może to jeszcze nie był jej czas i kiedyś dam jej jeszcze jedną szansę:)

  3. Zachwyciło mnie w tej książce przedstawienie postaci doktor Swenson. Mimo, że pojawiła się dopiero w połowie książki, potrafiła zelektryzować swoją osobą pierwszą jej część.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s