„Pan Lodowego Ogrodu. Tom 4” Jarosław Grzędowicz

„Pan Lodowego Ogrodu. Tom 4” Jarosław Grzędowicz

I przyszła pora na epicki – w każdym tego słowa znaczeniu – finał sagi. Fani prozy Grzędowicza czekali siedem lat bez mała na zakończenie, ja (fanka z gatunku „lepiej-późno-niż-wcale”) miałam szczęście przyjść „na gotowe” i pochłaniać jeden tom za drugim. Już właściwie w trzeciej części poznaliśmy Lodowy Ogród i jego władcę, więcej: byliśmy świadkami spotkania Filara i Vuka, dwóch bohaterów, wykuwających dotychczas własne historie. Teraz wreszcie spotkali się w Lodowym Ogrodzie i razem odmienią oblicze Midgaardu. Bo oto nadeszła chwila ostatecznego rozstrzygnięcia konfliktu na linii van Dyken, Nahel Ifrija oraz Vuko Drakkainen & co. Coraz więcej magii, coraz więcej akcji, coraz większy strach, że wszystko dobiega końca…

Cóż właściwie powiedzieć więcej: biedny Vuko – aka Ulf Nitj’sefni, Nocny Wędrowiec – miał tylko ewakuować grupę zaginionych naukowców, a wplątał się w wojnę o niespotykanym zasięgu („nie szkolono mnie do strategii na skalę globalną, skarży się. Przysłali mnie, żebym przeprowadził drobną, chirurgiczną operację”*). Szykuje się bitwa, która zatrzęsie posadami świata – ale czy przyniesie też martwy śnieg, tajemnicze zjawisko, które sprawia, że ludzie zapominają, kim są, budząc się z głowami wypełnionymi Pieśnią Ludzi? Czy świat wróci do dawnego porządku, a Vuko na Ziemię? Ha! Sprawdźcie sami. I tak będzie zupełnie inaczej, niż się spodziewacie.

Czwarty tom sagi budzi respekt, jeśli chodzi o objętość – to najgrubsza część sagi, ponad 850 stron. Bitwy, potyczki, knucie i taktyczne manewry: czyta się błyskawicznie. Ale chodzi nie tylko o epicki fantastyczny entourage – „Pan Lodowego Ogrodu” to raz jeszcze wielka narracja o honorze, przyjaźni, poczuciu obowiązku i wartościach uniwersalnych niezależnie od planety. Moje serce dodatkowo  radowały wszechobecne cytaty z „Eddy poetyckiej” – mam do niej duży sentyment – a także dowcipne wstawki Vuka, które potrafią rozładować nawet największe napięcie. Uwielbiam takie cyniczne poczucie humoru.

Tytułem zakończenia, zawsze przy takich Wielkich Sagach na sam koniec zostaje mi coś na kształt wypalenia; bo czekałam i czekałam na zakończenie, a ono tak definitywnie przyszło… prawdą jest, że najlepsze w otrzymywaniu prezentów jest tak chwila zaraz przed rozpakowaniem. Niemniej, dość już tych porównań. Drodzy czytelnicy Malitowego bloga, proszę mi tu zaraz pędzić po Grzędowicza, jeśli ktoś jeszcze nie miał okazji. Warto ze wszech miar.

*Jarosław Grzędowicz, Pan Lodowego Ogrodu, Fabryka Słów, Lublin 2012, s. 218.

PS. Dzięki raz jeszcze Kenroh (i jej siostrze) za pożyczenie!

8 thoughts on “„Pan Lodowego Ogrodu. Tom 4” Jarosław Grzędowicz

  1. Mam wszystkie 4 tomy, właśnie w tej starej grafice i trochę żałuję, bo nowa jest rewelacyjna ;) No, ale ja z lekturą zatrzymałam się na tomie drugim. Muszę sobie tę serię odświeżyć i koniecznie przeczytać całą :)

  2. Za „Pana Lodowego Ogrodu” zabieram się od tak dawna, że najstarsi Górale nie pamiętają. I zawsze znajduje się inna lektura, a Grzędowicz leży na półce i kwiczy. Czuję, że nadchodzi jego czas:)

  3. Jeśli ktoś przeczytał pierwszy tom, to chyba małe szanse, by nie pochłonął później trzech pozostałych. Takoż i ja zrobiłem, ale mimo wszystko pierwszą część wspominam najlepiej. Może dlatego, że było tam jeszcze wyraźniejsze pomieszanie SF z fantastyką, cynizmu i humoru gościa z „naszego” świata z okolicznościami średniowieczno-fikcyjnymi. W kolejnych tomach jest jednak więcej zwykłej fantastycznej literatury. Nadal dobrej, ale już chyba nie tak świeżo innej.

    1. Prawdą jest, głęboko też wątpię, żeby ktoś zaczynał powiedzmy od tomu numer trzy. Jedynka była świetna, ale ten czwarty tom też mnie zachwycił – ale z reguły tak mam, że z większych cykli najbardziej lubię tom pierwszy i tom ostatni.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s