„Dom w Fezie” Suzanna Clarke

„Dom w Fezie” Susanna ClarkeSą ludzie, którzy na wakacje jadą pod gruszę, wylegują się i oddają nicnierobieniu. Inni szaleją na imprezach do rana, odsypiając całym dniami. Jeszcze inni zwiedzają, jeżdżąc od zabytku do zabytku i gubiąc się w zalawirowaniach danej kultury. Są wreszcie tacy, którzy po zaledwie jednym pobycie w danym miejscu decydują się tam kupić dom. Jak Suzanna Clarke i Sandy McCutcheon. W Maroku. I to jest, cytując klasyka, fakt autentyczny!

Sandy i Suzanna, para australijskich dziennikarzy, zdecydowali się na niebywałą przygodę: oto nabyli niezwykłej urody tradycyjny riad (marokańskie domostwo z wewnętrznym dziedzińcem) w feskiej medynie. Riad, dodajmy, błagający o generalny remont. Samo odnawianie domu to pestka w porównaniu z ogromem biurokratycznych procedur, jakie rzeczony remont poprzedzają. A to pozwolenie, a to zgoda architekta, a to taki druczek, a to inny… dorzućcie do tego jeszcze problemy z porozumieniem się (tłumacz niekiedy nieodzowny) i przepis na frustrację gotowy. Ale bez obaw – Susanna i Sandy pokonali wszystkie przeciwności losu w wielkim stylu.

Tak, można napisać zajmującą książkę o remoncie – i czytałam z przyjemnością, choć ani Maroko, ani budownictwo nie należą do obszaru moich najściślejszych zainteresowań. Suzanna Clarke z ogromną swadą i humorem przedstawia wszystkie perypetie, boje związane ze znajdywaniem pracowników, kolejne skarby odnajdywane w domu. A przede wszystkim, opisuje barwny Fez, jedno z najstarszych marokańskich miast, jego mieszkańców, kręte uliczki, targi, festiwale… jest nawet kot, a bez niego trudno o pełnię szczęścia. Całości dopełniają zdjęcia dzielnej ekipy remontowej, riadu „przed” i „po” oraz kilku jego co bardziej nietypowych mieszkańców (kameleon Dżyngis? Czemu nie?). Autorka do dziś prowadzi też bloga o mieście („The view from Fez”), kilkakrotnie o nim wspomina w książce: tam jeszcze więcej zdjęć i opowieści.

Krótko na koniec: chcę do Maroka. Do Fezu zwłaszcza. I to chyba najlepsza z możliwych rekomendacji!

PS. Ciąg dalszy wyzwania “Z półki”, edycja 2013′.

4 thoughts on “„Dom w Fezie” Suzanna Clarke

  1. A ja z przyjemnością poczytam o remoncie, uwielbiam oglądać efekty takich prac! A jeśli zaraża pragnieniem odwiedzenia tamtych stron, biorę w ciemno:)

  2. nie wiem czy jestem gotowa, aby zdecydować się na czytanie o remontach – dla przyjemności. remont to taka trauma mojego jestestwa (są prawie tak straszne, jak pająki – prawdziwym koszmarem byłaby historia o pająkach robiących remont… :D). za to chętnie sięgnę do bloga o mieście, marokańskie smaczki bardzo na tak. :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s