Projekt „Wreck this journal” vol. 6

Już od pół roku pracowicie uskuteczniam destrukcję małego zeszyciku, o formacie idealnym do damskiej torebki (właściwie to każdy format jest odpowiedni przy tak potężnym torbiszczu, jak moje…). Wzbudza on zainteresowanie współstudentów, współpracowników i przechodniów (hmm, z tym ostatnim to trochę przesadziłam). Niemniej, „Wreck this journal” uważam za jeden z co bardziej trafionych prezentów ever.

Pamiętacie naklejki? Otóż przez kilka miesięcy nabrałam zwyczaju kupowania owoców z naklejkami, co poniektórzy nawet specjalnie je dla mnie zbierali (naklejki, nie owoce).

wreck this journal_naklejki

„Wpisz jedno słowo wciąż i wciąż”, głosi zalecenie. Długo namyślałam się, jakie by to słowo wybrać, ale poszłam w uwielbienie dla kulturoznawstwa, które studiuję.

wreck this journal_słowo

Strona w budowie, czyli wreszcie znalazłam miejsce na testowanie różnych artykułów piśmienniczych. Kiedyś pójdę do sklepu papierniczego i wypróbuję wszystkie długopisy, jakie mają na stanie, zobaczycie!

wreck this journal_bazgroły

I na koniec etno-kapłanko-królowa, czyli chwila dla inwencji twórczej w zakresie portetów.

wreckthisjournal 044wreck this journal_królowa

Let’s wreck this journal!