„Jestem kotem” Natsume Sōseki

Dzień dobry,   Niestety, dr Trzcińska nie podejmie sie prowadzenia Pani pracy doktorskiej, bo praca dr wymaga specjalisty. Dr hab Dominika Motak z Ins. Religioznawstwa jest tam jedyną osoba, w której kompetencjach znajduje się taki temat.Dawno coś nie było japońskich opowieści wszelakich, a chwilowo literatura z Kraju Kwitnącej Wiśni okupuje moje półki (i ekran komputera niekiedy też) bardzo aktywnie. Oto i Natsume Sōseki, największy z wielkich. Daleko mu do wewnętrznych wynurzeń Dazaia Osamu, skupiał się raczej na analizie psychologicznej bohaterów, mniej epatując szczegółami własnej biografii. Dla japońskiej prozy – Autor Bardzo Ważny.

„Jestem kotem” to pierwsza powieść Sōsekiego, która skądinąd wyewoluowała z opowiadania. Jej bohaterem i narratorem jest bezimienny kot, który pomieszkuje u pewnego nauczyciela języka angielskiego nazwiskiem Kushami (na upartego można to przełożyć jako „pan Apsik”). Ze świecą szukać większego nieudacznika, jak koci gospodarz! Więcej, ani toto wyględne, ani specjalnie oczytane, ani tym bardziej rozumem nie grzeszy. Za to nasz kiciuś, hoho, prawdziwy erudyta. Wyjątkowo oczytany, rozeznany nie tylko w klasyce japońskiej, ale i w literaturze zachodniej, historii, kulturze i wszelakich sprawach świata. Właściwie, to wyrabia normę inteligencji na całe domostwo. Prowadzi sam ze sobą różne dywagacje, obejmujące szerokie spektrum tematów: od korzyści płynących z uprawiania sportu, przez schemat stworzenia świata, aż po analizę historii bambusowego płotu, stojącego w ogrodzie gospodarza. Przy okazji opowiada czytelnikom to i owo o swoim gospodarzu, jego rodzinie i wyjątkowo dziwacznych towarzyszach.

Dodam jeszcze, że rzecz dzieje się w epoce Meiji, czyli czasów otwarcia Japonii na Zachód w połowie XIX wieku. Pan Kot – choć ze wszech miar interesujący – to tylko pretekst do odmalowania Japonii okresu wielkich zmian i modernizacji. Nadchodzą nowe wzorce, nowa kultura, nowe wyzwania.

Sōseki Natsume to klasyka, i jak to często w takich przypadkach bywa, zachwyca, ale nie zachwyca. Dobrze znać, ważne dzieło, ale bez przesady z nadmiernym uwielbieniem. Trochę mnie znużyły te kocie opowieści o gospodarzu i jego przyjaciołach, nie mówiąc o tym, że jestem obrażona na zakończenie. Tak się po prostu nie robi, panie Natsume. Foch z przytupem!

PS. Dziękuję Oldze za pożyczenie!

12 thoughts on “„Jestem kotem” Natsume Sōseki

  1. Ha, mnie w tej książce nie spodobało się wyłącznie zakończenie. Byłem nim wręcz rozgoryczony, od razu zepsuło mi humor i spowodowało, że sposępniałem, mimo, że w trakcie całej lektury bawiłem się przednio. Dla mnie szczególnie zabawne były te kocie obserwacje dotyczące ludzkiej natury, ukazujące jak śmiesznymi jesteśmy w gruncie rzeczy istotami, mimo, że mniemanie o sobie mamy naprawdę ogromne :)

  2. Ja uwielbiam tę powieść!:) Ale to może dlatego, że a) jestem kotem (a przynajmniej w poprzednim wcieleniu byłam) i b) uwielbiam epokę, którą ów bezimienny kot portretuje.

    Pozdrawiam, Malitko! Dawno nie byłam w blogosferze, oj dawno.

      1. Walczę, by wrócić, naprawdę. Tylko życie stawia mi kłody uparcie. ;) Nadal jednak pisuję dla Torii, a ostatnio angażuję się w rozwój strony Japonia-OnLine, więc to nie jest tak, że zupełnie mnie nie ma. Na szczęście xD

      2. To tyle dobrze, że piszesz nieustannie w klimacie japońskim :) ech, wiadomo, że życie czasem nie pozwala na ogarnianie całokształtu zgodnie z życzeniem użytkownika… ^^

  3. Tak sobie pomyślałam, że nie ma lepszej meotdy zachęcenia do przeczytania, niż stwierdzić, że zakończenie jest godne focha, nie mówiąc jednocześnie dlaczego :D A „Kot” to kolejna pozycja, która czeka od dawna u mnie na półce. W sumie to bardziej na zasadzie zostawiania przyjemności na później, bo inne książki Natsumego mnie zachwycają więc nie mam obaw :)

  4. jak dla mnie – jedna z lepszych rzeczy, jeżeli chodzi o „japońszczyznę”. z humorem, z inteligencją, z sensem i bez „schadzkowości”. ale fakt, że momentami ciągnie się i nuży, nastrój jest trochę leniwy jak… jak śpiące kocisko.

    moja ulubiona scena – opis ludzi w łaźni <3

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s