„Wybrani” C. J. Daugherty

„Wybrani” C. J. DaughertyOna. Nastoletnie dziewczę, całkiem wyględne i o przyzwoitym poziomie IQ. Niby przeciętna, ale gdzieś w tle kryje się mroczna przeszłość lub rodzinna tajemnica. Spotykamy ją na życiowym zakręcie: oto kolejna szkoła. Nowe, tajemnicze środowisko. Dwaj faceci, obydwaj przystojni i zainteresowani Oną (albo jeden przystojny i zagadkowy facet, grunt, że na dzień dobry zainteresowany). Do kompletu zbrodnia/spisek/oszustwo. Znacie? Znamy, na Boga. To posłuchajcie.

Allie Sheridan ma ostatnio pod górkę. Kłopoty z policją, fatalna atmosfera w domu, załamka po odejściu ukochanego starszego brata… pomóc może jedynie zmiana klimatu. Diametralna. I tak Allie ląduje w Akademii Cimmeria, bardzo nietuzinkowym i starannie ukrytym miejscu. Nie ma internetu, muzyki czy telewizji. Jest za to biblioteka, mnóstwo nauki, wielki las za oknem i szereg Zasad, drobiazgowo regulujących życie uczniów. Allie, przyjęta w  środku semestru, od początku wzbudza sensację. Prawie natychmiast zyskuje a.) nową przyjaciółkę b.) niechętną i skłonną do podłości koleżankę c.) dwóch adoratorów. Oczywiście, tajemnica wisi w powietrzu, będzie morderstwo, pożary i szkolny letni bal. Łiiii!

Wciągające? No, całkiem. Ale czy wybitne? Gdzieżby. Oryginalne? A skąd. Porównania z „Upadłymi” Lauren Kate i cyklem „Dom nocy” P. C. Cast + Kristin Cast nasuwają się same. Skojarzeniowo dźwięczało mi też „Nie opuszczaj mnie” Ishiguro. Z tym, że powieść „Wybrani” należy raczej do tego typu książek, w których szczegółowo odnotowuje się strój bohaterek tudzież ich makijaż i fryzurę…

Już nawet się nie będę zżymać na to, że Allie po dwóch dniach pobytu w Akademii Cimmeria ma najlepszą przyjaciółkę i boskiego faceta. Nie ma sensu. Bo ustalmy fakty: „Wybrani” jest dokładnie to, czego się spodziewałam i dokładnie to, na co liczyłam: mało angażujący intelektualnie odmożdżacz. Jeśli zatem potrzebujecie niewymagającej książki dla relaksu, to śmiało. Bezinwazyjne jak kluski z serem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s