„Zanim zasnę” S. J. Watson

Wyobraźcie sobie, że budzicie się rano i nie wiecie, gdzie jesteście. Nie pamiętacie nic z poprzedniego dnia, z poprzedniego tygodnia… „najbliższe” wspomnienie kołacze gdzieś w okolicach dzieciństwa. Nie wiecie nawet, kim tak do końca jesteście. W łóżku, obok, leży obca osoba. W lustrze zupełnie nieznajoma, stara twarz. Witajcie w świecie Christine Lucas.

Jej koszmar trwa dwadzieścia lat, od tragicznego wypadku. Utraciła część swoich wspomnień, a co gorsza, jej mózg (upraszczając) nie jest w stanie zapisywać nowych wspomnień. Od tamtej pory Christine codziennie musi na nowo dowiadywać się, kim jest. Patrzy na fotografie swoje i męża i zupełnie nie pamięta, jak go poznała. Czy miała jakiś przyjaciół. Jakąś rodzinę. Kim była przed wypadkiem.

Straszne? Owszem. A teraz uświadomcie sobie jeszcze jedną rzecz – Christine można wszystko wmówić. Nie pamięta nic z wczoraj, a dzień dzisiejszy również pójdzie w zapomnienie. Jest całkowicie zależna od męża. Czy ukochany Ben mówi jej wszystko? Czy jest szansa na jakąkolwiek poprawę jej stanu? I jak jej może pomóc doktor Nash, neuropsycholog, z którym Christine spotyka się w tajemnicy przed mężem?

Pytania mnożą się jedno za drugim – bo „Zanim zasnę” to taki trochę neuro-triller, z zaskakującym odkrywaniem własnej przeszłości. Dzięki pamiętnikowi, który prowadzi Christine, razem z bohaterką odkrywamy coraz to nowe fakty i wspomnienia, które czasem ją „nachodzą”. Ale czy są prawdziwe, czy to tylko mętne wizje?

Wstrząsające. Zwłaszcza, jak sobie uświadomić, jakie konsekwencje niesie ze sobą nietworzenie nowych wspomnień. Christine ma problemy z poruszaniem się po współczesnym świecie (prawie codziennie trzeba jej tłumaczyć, czym jest telefon komórkowy) – zupełnie jak ktoś, kto zawitał do rzeczywistości po trzydziestu latach izolacji na Antypodach. A najgorsze jest to, że na pierwszej stronie swojego pamiętnika zapisuje „Nie ufać Benowi” – ale nie pamięta, dlaczego… Naprawdę, niesamowity koncept. Koniecznie.

PS. Planują ponoć ekranizację – może być z tego niezły film… sensacyjny!

One thought on “„Zanim zasnę” S. J. Watson

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s