„Najstarszy zawód świata” Marek Karpiński

Czyli, innymi słowy – historia prostytucji. Pożyczone, zareklamowane jako interesujące, dlaczego nie, pomyślałam sobie. Przy okazji włącza się to w ogólną półkę pod tytułem „historia kultury”, której to zawartość bardzo mnie ciekawi. Jakoś tak było, że podczas edukacji gimnazjalno-licealnej nauka historii ograniczała się głównie do zagadnień politycznych, garści dat i Bardzo Ważnych Postaci, plus po trochu gospodarki i kultury. Dopiero na studiach z zadziwieniem niejako odkryłam, jak mocno wpływają na siebie najróżniejsze, pozornie niepowiązanie zdarzenia. Tak jest i w przypadku prostytucji – ale o tym jeszcze za chwilę

Autor, dziennikarz i felietonista, pisze o najstarszym zawodzie świata nie naukowo, ale raczej eseistycznie. Zaczyna od starożytności i prostytucji sakralnej, przechodząc przez kolejne epoki, aż do współczesności. Bo gdzie nie spojrzeć, to w każdym okresie historycznym jakaś jej forma istniała. Pojawiały się nowe rodzaje, była zakazana i tolerowana, pożądana i karana, ale wciąż istniała i miała się całkiem dobrze.

Ogółem – książka w porządku, ale bez przesady. Dowiedziałam się paru intrygujących i szokujących rzeczy (same statystyki mogą porządnie zatrwożyć), ale i wyłapałam kilka nieścisłości. Dość zabawna była też liczba synonimów, które Autor stosuje w tekście, by nie powtarzać w kółko „prostytucja prostytucja prostytucja” – do moich ulubionych zalicza się określenie „służby amoryczne” (które zresztą Word poprawił na „amforyczne”). Jednak najważniejsze była dla mnie refleksja, którą Autor zawarł w posłowiu, pozwólcie, że ją przytoczę:

„Mało jest dziedzin, w których tak moralność splata się z ekonomią, religia z polityką, poziom wiedzy medycznej z obyczajowością, wiedza o społeczeństwie z prawem (…). Pochylenie się nad tematem prostytucji to nie tylko poznawanie panien, które świadczą usługi miłosne, ale tez osób, którym są one świadczone. Także i tych, którzy nie korzystają; tych, którzy zakazują prostytucji, którzy ją zwalczają. To pochylenie się nad człowiekiem”*

No właśnie.

PS. I dziękuję Natalii za pożyczenie!

* Marek Karpiński, „Najstarszy zawód świata”, Wydawnictwo Iskry, Warszawa 2012, s. 327-328.

4 thoughts on “„Najstarszy zawód świata” Marek Karpiński

  1. Hej, ja mam pytanie małe. Czy byłabyś zainteresowana umieszczeniem w Katalogu Czytelniczym? Wystarczy tylko, że dodasz Katalog do linków i napiszesz w komentarzu bądź w mailu, żebym wpisała na listę Twojego bloga. :) Oczywiście, do niczego nie zmuszam.
    Pozdrawiam serdecznie. :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s